Mi Smart Band 6 NFC już w sprzedaży

#Tossacoin, czyli co łączy zrzutka.pl i Davida Frencha

Autor: , dodany 27 lipca 2021r.

Netflix uważa się za kopalnię inspiracji. I chyba ma rację. Mógł zainspirować do działań właściciela zrzutka.pl i tłumacza sagi o Wiedźminie.  Obaj zdają się mówić:  #tossacoin. Grosza daj.

„Netflix to nie tylko rozrywka to również kopalnia inspiracji” – zachęca biuro prasowe globalnej internetowej platformy streamingowej w Polsce do oglądania filmów z repertuaru serwisu. I dodaje: „Z łatwością można znaleźć tam nie tylko idealny tytuł na wieczorny seans, ale także rozmaite inspiracje, które zachęcą do spróbowania nowych rzeczy.  Może to być zarówno nieoczywiste, nieco szalone hobby, jak i wprowadzenie przekrojowych zmian w codziennym życiu”. Zdaje nam się, że inspirację znalazł w Netfliksie twórca zrzutka.pl, polskiego serwisu pozwalającego organizować zbiórki charytatywne.

Czytaj także: Podatek od Netfliksa w 2021 roku: kto go teraz zapłaci?

Zrzutka.pl idzie za granicę

Jak pisze bowiem serwis Cashless.pl, Zrzutka.pl zamierza wyjść poza granice Polski i uruchomić serwis crowdfundingowy pod nazwą Tossacoin.com. Pod tym adresem widnieje już tzw. landing page, zachęcający do rejestracji użytkowników i zapowiadający rewolucję w crowdfundingu.

Dlaczego ta sprawa kojarzy nam się z Netfliksem? Jeśli ktoś nie oglądał adaptacji przygód Wiedźmina, bohatera książek Andrzeja Sapkowskiego i gry wydanej przez CD Projekt Red to podpowiadamy. „Toss a coin” (tłumacząc na język polski  „sypnij groszem” albo  „wrzuć monetę”, a w filmie „grosza daj”) to w mediach społecznościowych związek frazeologiczny kojarzony silnie z serialem „The Witcher” i piosenką śpiewaną przez jednego z bohaterów opowieści („Toss a coin to Your Witcher”). Związek ten został przekuty w popularny hashtag, który ożywa za każdym razem, gdy mowa o  którejś z odsłon Wiedźmina.

Piosenkę napisała Sonya Belousova (muzyka) a wykonał aktor irlandzkiego pochodzenia i muzyk Joey Batey.

Tłumacz pozwie  Netflix

Zbiegiem okoliczności dziś o Wiedźminie pisze też Spider’s Web Plus. Serwis ujawnia, że tłumacz książki Sapkowskiego na język angielski – David French, postanowił pozwać Netfliksa. Jest bowiem przekonany, że przy produkcji wykorzystano jego pracę.

– Kręcąc serial, korzystano z mojej pracy, ale ani słowem o tym nie wspomniano. Owszem, najwyższym kunsztem tłumaczy jest to, by nasza praca dla czytelnika była niewidoczna, ale to już pewna przesada – mówi David French.

Czytaj także: Rynek VoD w Polsce będzie rósł, ale wolniej

Netflix zarzuty tłumacza odrzuca, podając, że podstawą praw do produkcji jest umowa z pierwotnym autorem sagi – Andrzejem Sapkowskim.

Niestety nie wiemy, czy w przekładzie Frencha pojawia się #tossacoin. Postaramy się to sprawdzić przy okazji.

Julia Majewska

Napisz do autora: juliamajewska.idea@gmail.com

Podziel się opinią