Mi Smart Band 6 NFC już w sprzedaży

TCL 20 Pro 5G nowość, która robi różnicę!

Autor: , dodany 14 kwietnia 2021r.

Po kilku smartfonach z półki budżetowej i średniej niższej, TCL postanowiło spróbować swoich sił nieco wyżej.

TCL 20 Pro 5G jest w moich rękach już od ponad dwóch tygodni. Mam w nim kartę prywatną, więc siłą rzeczy jest moim podstawowym urządzeniem, na którym sprawdzam rano pierwsze maile, a oglądam różne rzeczy przed położeniem się spać. Moja zażyłość jest z nim bardzo bliska.

Telefon kosztuje 2 599 zł. To dużo, ale ma być do niego dodawany „prezent o sporej wartości”. Jaki i co to znaczy „spora wartość” tego jeszcze nie wiem. By oferta stała się atrakcyjną, TCL musi sięgnąć głęboko do portfela. Moim zdaniem po jakieś tysiąc złotych… Bo szkoda by było, gdyby telefon został przekreślony przez użytkowników już na samym starcie. Ma bowiem całą masę zalet. Pierwsza i od razu rzucająca się w oczy to fantastyczny ekran AMOLED. Druga, to oczka aparatów które zupełnie nie wystają ponad powierzchnię plecków (czyli jednak można). Jest jeszcze świetna jakość wykonania, obsługa 5G, ładowanie indukcyjne, bardzo dobre oprogramowanie, optyczna stabilizacja obrazu i kilka innych rzeczy.

W sukurs smartfonom TCL przychodzą też telewizory. Dzięki nim urządzenia nie są „no name”, bo wśród klientów istnieje świadomość marki. Ten dział firmy użycza też technologie odpowiedzialne za wyświetlanie obrazu, więc smartfon już na starcie ma sporą przewagę nad konkurentami. Sprawdźmy, jakie zalety oraz jakie wady ma TCL 20 Pro 5G i jak się go używa.

Budowa

Smartfon jest wykonany absolutnie topowo. Tył jest pokryty szkłem (TCL nie podaje niestety jakiej marki), które w 4/5 jest zmatowione. Na 1/5 jego błyszczącej i zbierającej odciski palców części, umieszczono logo firmy i cztery pionowo ułożone oczka aparatów. Nie wystają one nad powierzchnię plecków ani o minimetr. Wiele lat temu było to normą, dziś jest ewenementem. Ale zadaje kłam teoriom mówiącym, że wielka liczba megapikseli w obiektywach wymaga więcej miejsca. Megapikseli jest 48 w obiektywie głównym, a jednak TCL 20 Pro 5G jest płaski jak stół. Pionowo umieszczona dioda doświetlająca wystaje minimalnie, a telefon położony na płaskiej powierzchni wcale się nie kiwa. Dla bezpieczeństwa można go włożyć w silikonowe etui które producent dokłada do pudełka.

Na dolnej krawędzi, która jest płaska, umieszczono malutki slot na karty SIM. Niech jednak nikogo nie zwiedzie jego rozmiar, bo jest on dwustronny i hybrydowy. Zmieści się więc też karta pamięci jeśli zrezygnujemy z jednego numeru. Obok jest USB-C i głośnik, niestety pojedynczy. Za to jest bardzo donośny, a brzmienie całkiem głębokie.

Prawa strona to przyciski – włączania, z eleganckim czerwonym akcentem – oraz regulacji głośności.

Na górze mamy niespodziankę – coś co w zasadzie znamy już jedynie ze stajni smartfonów spod znaku Xiaomi – diodę podczerwieni. Wszystkie domowe urządzenia możemy dodać do już zainstalowanej aplikacji Pilot IR i sterować nimi telefonem.

Obok umieszczono wejście mini-jack na słuchawki. Telefon gra dobrze, choć niestety nie mamy wbudowanego żadnego eqalizera.

Z lewej strony umieszczono Przycisk inteligentny. Można go dowolnie skonfigurować i przypisać różne czynności do jednego i podwójnego przyciśnięcia. Długie przyciśnięcie uruchomi Asystenta Google’a, można też tą funkcję dezaktywować.

Telefon jest spory – wymiary to 164.2 x 73 x 9.07 mm. Boki są jednak zaokrąglone, więc trzyma się go w ręce bardzo wygodnie. Waga nie jest duża – to 190 g. Spełnia normę IP 52, czyli jest odporny na zachlapania. Dostępne są dwa kolory – Moondust Gray i Marina Blue.

Wyświetlacz

Ekran ma przekątną 6.67 cala. Wykonano go w technologii AMOLED. Ma rozdzielczość FHD+, 394 PPI i proporcje 20,5:9. Jasność wynosi od 1 do 700 nitów w zależności od poziomu natężenia światła. Czyli widoczność jest doskonała w słońcu, a w ciemności nasze oczy się nie męczą. Używałem tego telefonu równolegle z podobnie wycenioną moto g100 z ekranem IPS TFT i różnica na korzyść TCL jest ogromna, wszystko widać na nim o wiele lepiej. Kąty widzenia są doskonałe, kolory mocne i nasycone. Do tego mamy masę tzw. wspomagaczy dostępnych w aplikacji NXTVISION. Jest tam automatyczne wzbogacanie obrazu (kontrast, ostrość, ciemne szczegóły, jakość HDR), wybór trybu kolorów i temperatury, tryb czytania, ochrony oczu i zwiększonej widoczności w słońcu. Telefon obsługuje też HDR10.

Jakieś minusy? Tu będzie to brak 90 czy 120 Hz odświeżania. Co prawda nie wpływa to na jakość wyświetlanego obrazu, ale na wrażenia z używania telefonu już tak.

Inna rzecz to dość spore zakrzywienia ekranu na boki. Jest duża grupa użytkowników która takiego rozwiązania po prostu nie lubi twierdząc, że niczemu ono nie służy i jest niepraktyczne, bo trudno dopasować szkło bądź folię ochronną. Na szczęście TCL podszedł do zakrzywienia bardzo praktycznie i nie służy ono tylko uatrakcyjnieniu wyglądu telefonu. Mamy pasek boczny (podobny do tego, jaki znamy z urządzeń Samsunga). Znajdziemy tam kilka zakładek, do których możemy przypiąć: kontakty, ulubione aplikacje, urządzenia podłączone do pilota, czy najczęściej używane przez nas funkcje. Jest też linijka.

Brak diody powiadomień rekompensuje nam AoD czyli informacje wyświetlane na wygaszonym ekranie. W TCL ta funkcja zwie się nieco koślawie „Zawsze włączonego wyświetlacza”. Możemy wybrać któryś ze styli godziny, daty i wzoru, możemy też stworzyć swój własny.

Czytnik linii papilarnych jest w ekranie i działa bardzo dobrze. Ja jednak częściej korzystałem z odblokowania twarzą, które jest szybkie, bezproblemowe, towarzyszy mu ładna animacja. W ustawieniach znajdziemy opcję wybudzania ekranu automatycznie po podniesieniu telefonu, więc cała czynność jest praktycznie bezobsługowa.

Mamy specjalny widżet do wygaszania ekranu, wybudzić go możemy podwójnym uderzeniem. To sprawia, że przycisk do włączania i wyłączania telefonu jest praktycznie „bezrobotny”.

Działanie

Telefon jest napędzany Snapdragonem 750G 5G z układem graficznym Adreno 619. Mamy 6 GB RAM i 256 GB pamięci wbudowanej z możliwością rozszerzenia kartą. W AnTuTu Banchmark telefon uzyskał 377 418 pkt. Działa bardzo dobrze, ale zdarzają się niewielkie przycięcia animacji czy zgubienie paru klatek – kłania się brak 90 czy 120 Hz. Ale strony i aplikacje wczytują się w dobrym tempie, zakładki są dość długo trzymane w pamięci i w zasadzie nie ma na co narzekać. Do momentu, aż nie przypomnimy sobie ceny. Bo za 2599 zł kupimy smartfony z wydajniejszym procesorem. Jeśli więc komuś zależy na maksymalnych osiągach w podobnej cenie, TCL 20 Pro 5G nie będzie smartfonem pierwszego wyboru. Procesor nie jest jednak jedynym kryterium przy wyborze urządzenia, a ten zastosowany w tym modelu wcale go nie przekreśla. Po prostu nie jest najwydajniejszy.

Ale i tak nieźle radzi sobie z grami, w czym pomaga Game Box, czyli strefa gier. Jest tam możliwość blokowania powiadomień, zoptymalizowania sieci i zwiększenia wydajności. W telefonie jest oczywiście NFC i z płatnościami zbliżeniowymi nie ma żadnych problemów. GPS działa bardzo dobrze i stabilnie. Jakość rozmów głosowych jest bez zastrzeżeń.

Oprogramowanie

Nakładka TCL na Androida 11 jest bardzo rozbudowana. Podstronę ze wszystkimi aplikacjami możemy sobie ułożyć: wg. nazwy, etykiety, użytkowania, instalacji, kategorii a nawet… koloru ikony. Jeśli na pulpicie stworzymy foldery z aplikacjami, to wchodząc do jednego, możemy przeskakiwać bezpośrednio do kolejnego, bez potrzeby wracania do pulpitu głównego.

Jest możliwość: zdalnego zablokowania telefonu w razie jego kradzieży bądź zgubienia, ochrona danych, szybkie uruchamianie wybranych funkcji po dłuższym przytrzymaniu palca na czytniku linii papilarnych. Mamy aplikację inteligentną, czyli po podłączeniu słuchawek telefon podpowiada tą apkę, z której najczęściej korzystamy na słuchawkach (bardzo wygodne). Do dyspozycji jest tryb Obsługi jedną ręką zmniejszający interfejs, nagrywania ekranu czy możliwość korzystania z telefonu przez wielu użytkowników.

W aplikacji Smart Manager zoptymalizujemy telefon, nadamy aplikacjom uprawnienia do autostartu, sprawdzimy stan baterii, pamięci, zdiagnozujemy sprzęt.

Są oczywiście gesty do nawigacji (z boku albo z dolnej krawędzi do wyboru), jest ciemny motyw.

Zdjęcia, filmy

Zestaw (nie wystających) kamer wygląda następująco. Idąc od dołu:

Wideo możemy nagrać w 4K 30 FPS; FHD 60 i 30 FPS i niższych rozdzielczościach z przodu i z tyłu.

W aplikacji mamy tryby: auto, wideo (z HDR, dodatkową stabilizacją i opcją nagrywania z rozmyciem tła, portret, super noc, i profesjonalny. W zakładce więcej jest: panorama, zatrzymaj ruch, długi czas ekspozycji, super makro, 48 MP, Slo-mo (240 FPS) i krótkie wideo. Możemy edytować układ i dokładać te tryby do dolnej belki. Na górze w ustawieniach można m.in. aktywować stabilizację wideo (EIS), wykrywanie scenerii przez SI. Są też oczywiście różne filtry.

Jakość zdjęć? Kolory mają naturalną charakterystykę, więc jeśli zależy nam na mocniejszym podbiciu, musimy poprawić to we wbudowanym edytorze. Fotografie są szczegółowe i jeśli ktoś krzywi się na rozdzielczość 48 MP w głównym aparacie i wolałby 64 albo 108, to nie ma po co. Główne oczko ma nieco chłodniejsze tony w porównaniu do szerokiej kamery. Ładnie wychodzi tryb portretowy, wycięcie pierwszego planu jest dokładne a rozmycie tła przyjemne dla oka, jego poziom można edytować. Zdjęcia makro z 5 MP oczka są bardzo dobre, a ciekawostką jest też możliwość nagrywania wideo Super makro.

Tryb nocny ładnie rozjaśnia i wyostrza ujęcia, ale telefon od czasu do czasu miewa problem ze źródłem światła i flarami, które rozchodzą się po zdjęciu.

Maksymalny cyfrowy zoom to 10x, ale jakość jest słaba, fotografie do wartości 5x nadają się do publikacji w portalach społecznościowych.

Selfie są przyjemne dla oka, zwłaszcza w trybie portretowym, ale musimy uważać z ostrością.

Wideo jest bardzo dobre, kombo optycznej i elektronicznej stabilizacji obrazu robi swoje. Filmy ogląda się przyjemnie, mają dużo szczegółów, głos jest dobrze zbierany. Jest dodatkowy tryb super anty wstrząsowy. Mamy też opcję śledzenia obiektu z automatycznym zoomem i stabilizacją (ikonka biegnącego ludzika). Filmy z przedniej kamery możemy nagrywać z nieźle wyglądającym efektem rozmycia tła.

W sumie – mamy dużo możliwości i bardzo dobrą jakość. Nie mam zastrzeżeń.

Bateria

Ogniwo ma 4500 mAh. Ładowarka w pudełku ma moc 18W i naładujemy nią telefon w niecałe dwie, a od 0 do 50 proc w pół godziny. TCL 20 Pro 5G obsługuje też ładowanie indukcyjne i ja częściej korzystałem z tej opcji. Rozładowanie zajmowało mi zazwyczaj półtora do dwóch dni.

Czyli…

TCL 20 Pro 5G jest bardzo dobrym smartfonem, z którego korzystało mi się bardzo przyjemnie. Po pierwsze ma doskonały ekran. Po drugie – płaskie plecy bez żadnej wyspy. Po trzecie – jest napakowany różnymi funkcjami foto i wideo i ma OIS. Po czwarte – obsługuje sieci 5G, więc jest smartfonem przyszłościowym. Po piąte – ma diodę na podczerwień. Po szóste – ma wejście mini-jack na słuchawki. Po siódme –  ma świetne oprogramowanie.

W tej cenie brakuje mu mocniejszego procesora, wyższego odświeżania ekranu, głośników stereo i pełnej wodoszczelności. Wszystko jest więc kwestią ceny. Za 2 600 zł można znaleźć telefony przede wszystkim wydajniejsze, a wiele osób zwraca na to uwagę. Jeśli jednak ktoś nie zamierza męczyć go grami 24h na dobę tylko potrzebuje sprawnie działającego urządzenia, a TCL dorzuci jeszcze prezent o wartości około 1000 zł, trudno 20 Pro 5G nie polecić.

Mirosław Mazanec

Napisz do autora: kontakt@ideatechnologie.com

Podziel się opinią