Mi Smart Band 6 NFC już w sprzedaży

TCL 10 Plus czyli debiut w dobrej cenie

Autor: , dodany 23 listopada 2020r.

TCL jest nową marką na naszym rynku. Pojawiła się w trudnych czasach, ale dzięki rozsądnie wycenionym modelom ma szansę na zgarnięcie kawałka rynkowego tortu.

Najmocniejszym smartfonem tej firmy, jaki można już kupić w naszych sklepach, jest model 10 Plus. Trzeba za niego zapłacić 1249 zł, co czyni go jednym z najtańszych urządzeń z ekranem AMOLED, a z pewnością najtańszym z zakrzywionym ekranem. Wyświetlacz jest jego główną zaletą, co nie dziwi, bo TCL znane jest z produkcji telewizorów, ale na szczęście nie jedyną. Dostajemy bowiem jeszcze bardzo dobrej jakości zdjęcia, przyjazne użytkownikowi oprogramowanie, bardzo dobrą baterię i niezłe działanie. Jest nawet WiFi calling. Sporym bonusem będzie też oryginalny tył, z płasko ułożonymi obiektywami, co w dzisiejszych czasach praktycznie się nie zdarza. Jak na tą cenę zestaw zalet jest bardzo duży. Spójrzmy więc na nie dokładniej i poszukajmy też minusów – bo i takie w tym telefonie są.

Budowa, wykonanie

Smartfon jest dość duży – jego wymiary to 158.9 x 72.88 x 8.95 mm, ale też lekki – 172 g.. To zauważalnie mniej niż większość telefonów w takim rozmiarze. Plecki są plastikowe, mają matowe wykończenie, dzięki czemu praktycznie nie zbierają odcisków palców. Są też bardzo przyjemne w dotyku. Osobiście nie narzekałem na taki rodzaj materiału w kilkukrotnie droższym Samsungu Galaxy S20 FE, tym bardziej nie będę tego robić w tak tanim telefonie. Cztery obiektywy z dwoma diodami doświetlającymi umieszczono w poziomie i zaakcentowano paskiem o innej fakturze. 99 proc. telefonów ma teraz kwadratowe bądź prostokątne wystające wyspy, więc siłą rzeczy TCL 10 Plus jest na ich tle po prostu wyjątkowy. Przyciski do włączania i regulacji głośności mamy na prawym boku, na lewym wylądował przycisk asystenta Google. Na dole jest slot na dwie karty SIM, z których jedną można zastąpić kartą pamięci, gniazdo USB-C oraz głośnik. Jest pojedynczy, ale gra nieźle. Mamy też wejście na słuchawki, które znalazło się na górnej krawędzi.

Wyświetlacz: tak dla AMOLED

Przód to piękny ekran AMOLED o przekątnej 6.47 cala, rozdzielczości FHD+, 1080 x 2340 pikseli i 398 ppi. Co prawda odświeżany jest w 60 Hz, ale za każdym razem, gdy ktoś da mi do wyboru ekran AMOLED 60 Hz kontra IPS 90 czy 120 Hz – w ciemno wezmę AMOLED. A tu tym bardziej, bo TCL, który specjalizuje się w produkcji telewizorów, był w stanie przenieść swoje doświadczenia do działu mobile. Dlatego w ustawieniach znajdziemy całą sekcję NXTVISION poświęconą wyświetlaczowi. Jest tu wzbogacenie obrazu (dzięki któremu jest on wyraźniejszy, głębszy, bardziej szczegółowy i jaśniejszy w przypadku ciemnych scen podczas oglądania zdjęć czy grania). Jest także wzbogacenie koloru kontrastu i głębi z jakości SDR w HDR, zwiększenie czytelności w mocnym słońcu. Dodatkowo tryb czytania, wybór palety kolorów i dostosowanie temperatury barw do światła otoczenia. Takiej mnogości ustawień nie powstydziłby się niejeden flagowiec, ale co bardziej istotne, jakość wyświetlanego obrazu jest doskonała. Świetne są kolory, kąty widzenia doskonałe, jasność jest dodatkowo podbijana więc nie straszne nam nawet mocne słońce.

Kamerkę do selfie ukryto w małym notchu. Nie mamy diody powiadomień, ale mamy Always on Display które wyświetla nam powiadomienia z każdej aplikacji. Dodatkowo telefon informuje o przyjściu powiadomienia ładnym podświetleniem krawędzi. Do wyboru mamy kilka motywów AoD, możemy także stworzyć swój, oczywiście możemy też wybrać w jakim przedziale czasowym AoD ma się wyświetlać.

W ekranie ukryto czytnik linii papilarnych który działa bardzo dobrze, ale alternatywnie możemy też odblokować telefon twarzą, co również działa bezproblemowo i szybko, a towarzyszy temu ładna animacja.

Specyfikacja, działanie

Producent zdecydował się na zastosowanie procesora Qualcomm Snapdragona 665 z układem graficznym Adreno 610. Do tego mamy 6 GB RAM i 256 GB pamięci wbudowanej z możliwością rozszerzenia kartą. W AnTuTu Benchmark telefon wyciąga 187606 pkt., co daje mu miejsce pod koniec pierwszej setki. Układ nie należy więc do najwydajniejszych, ale też w codziennej pracy nie mam mu nic do zarzucenia. Od czasu do czasu zdarzają się przycięcia animacji, jednak generalnie wszystko dzieje się tu płynnie, szybko i bezproblemowo. Aplikacje są długo trzymane w pamięci. Warto jednak pamiętać by zerknąć do Smart Managera i w zakładce autostart wybrać te, których telefon ma nie zamykać. Pomoże to także w pojawianiu się powiadomień.

TCL 10 Plus zaskakująco dobrze radzi też sobie w grach. Pomaga w tym z pewnością Tryb gier, w którym możemy włączyć opcje poprawy wydajności, optymalizacji sieci oraz czyszczenia aplikacji działających w tle. W każdym razie rozgrywka w PUBG była płynna, z innymi prostszymi grami także nie miałem problemów.

Telefon świetnie sprawdza się w roli nawigacji, szybko łapie sygnał z satelit i nie zrywa połączenia. Ma też NFC, więc można nim płacić zbliżeniowo. Jakość muzyki na słuchawkach jest bardzo dobra, jakość połączeń telefonicznych również, a dodatkowo 10 Plus obsługuje WiFi calling.

System i interfejs

Oprogramowanie to Android 10 z nakładką TCL UI. Jest bardzo ładnie zaprojektowana. Wyglądem przypomina czystego Androida, ale ma dodanych bardzo dużo funkcjonalności. Np. możliwość sortowania aplikacji według różnych kryteriów: nazwy, etykiety, użytkowania, instalacji, kategorii, a nawet koloru ikony. Dzięki temu wszystko można ułożyć sobie w czytelny sposób. Ale oczywiście to nie jedyne ułatwienie. Znalazł się też znany z niektórych urządzeń pasek boczny do którego można przypiąć najczęściej używane kontakty i aplikacje.

Mamy do dyspozycji tryb ciemny, wybór motywów i tapet, nagrywanie ekranu, gesty do nawigowania po systemie (zamiast trzech przycisków) ale też np. wyciszenia przez odwrócenie czy zrzutu ekranu wykonywanego trzema palcami. Wygodny jest tryb jazdy dla kierowców. Ogranicza on między innymi połączenia do wybranych kontaktów, blokuje niektóre powiadomienia, czy umożliwia sterowanie telefonem za pomocą komend głosowych. Telefon możemy wybudzić podwójnym uderzeniem w ekran, a wygasić specjalnym widżetem.  Oprogramowanie nie przytłacza i sprawia, że TCL 10 Plus używa się bardzo przyjemnie.

Zdjęcia, bateria

Zestaw kamer obejmuje: obiektyw główny 48 MP, f/1.8, 26mm, 0.8µm, PDAF; obiektyw szerokokątny 8 MP, f/2.2, 118˚, 1.12µm; obiektyw makro 2 MP, f/2.4, i sensor do rozpoznawania głębi 2 MP, f/2.4. Z przodu mamy 16 MP, f/2.2, 1/3.1″, 1.0µm. Filmy możemy nagrywać z najwyższą rozdzielczością 4K 30 FPS obiektywem głównym i FHD szerokim kątem oraz kamerką selfie.

Aplikacja jest bardzo przejrzysta. Na dole mamy tryby auto, wideo, portret, super noc i pro ze wszystkimi ręcznymi ustawieniami. W zakładce opcja więcej, która nietypowo jest pierwsza a nie ostatnia, jak jest w większości telefonów. Są tryby: spowolnienia, zatrzymania ruchu, długiego czasu ekspozycji, panorama, super makro i mnóstwo pikseli. Możemy je przenosić do dolnego paska ale kosztem jakiegoś konkretnego ustawienia. Na górze jest wejście w ustawienia, wybór formatu zdjęcia, HDR, flesz, czas zwolnienia migawki i filtry.

Jakość zdjęć jest bardzo dobra. Spokojnie zadowoliłbym się nimi w telefonie w okolicach 2 tys zł. Kolory są mocne i żywe, kontrastowe. Jeśli jednak to komuś nie wystarczy może w edytorze zdjęć użyć trybu autowzmocnienie, który podbija je w przyjemny dla oka i wciąż naturalny sposób. Mamy dużo szczegółów i dobrą rozpiętość tonalną. Kilka razy HDR moim zdaniem zachował się zbyt agresywnie, zwłaszcza w szerokim kącie. Zdjęcia z tego obiektywu są dobrej jakości. Oczywiście z mniejszą, ale i tak całkiem sporą ilością szczegółów w porównaniu z głównym oczkiem, i podobną kolorystyką. Nawet 2 MP makro jest w stanie w dobrym świetle wyprodukować ciekawe ujęcie o niezłej ostrości, co zazwyczaj jest problemem obiektywów o tak niskiej rozdzielczości. Choć oczywiście w słabszym świetle nie ma po co do niego sięgać.

Wideo jest bardzo dobrze stabilizowane elektronicznie nawet w 4K, szczegółów jest mnóstwo, nie ma też problemów z utrzymywaniem ostrości.

Bateria ma 4500 mAh i wystarcza średnio na dwa dni pracy przy SOT rządu 6-7h. Nie ma ładowania indukcyjnego, ładowanie jest dość długie – trwa około 1.45 min.

Czyli…

TCL 10 Plus dołącza do grona tanich, ale udanych urządzeń z ekranem AMOLED. Zestaw robi się całkiem spory. Możemy wybierać w urządzeniach Samsunga na czele z M21, VIVO z modelem Y70 czy realme z udanym 7 Pro. TCL 10 Plus umieściłbym gdzieś pomiędzy nimi. Na pewno jeśli ktoś chce mieć w tej klasie ekran jak najlepsze j jakości, powinien w pierwszej kolejności skierować swoje kroki właśnie tu. W telefonie nie ma ani drastycznych wad ani poważnych braków, więc debiut TCL w Polsce z całą pewnością należy zaliczyć do udanych.

Mirosław Mazanec

Napisz do autora: kontakt@ideatechnologie.com

Podziel się opinią