17 czerwca: premiera nowych urządzeń Huawei

Samsung A32 5G. Telefon dla umiarkowanie wymagających

Autor: , dodany 28 kwietnia 2021r.

Koreański producent przyzwyczaił klientów do pozycjonowania swoich smartfonów w kilku seriach, z których każda ma mieć to coś. Seria S, czyli flagowe produkty ze stajni Samsunga mają wszystko czego wymagać może współczesny klient, poza przystępną ceną. Seria M ma swoją „supermoc” w postaci potężnej baterii i szerokiej rozpiętości cenowej produktów najprostszych od tych mocniejszych.

Z kolei seria A, dotychczas nieco z boku komunikacyjnie i marketingowo, od początku daje dużo zmiennych. I to w niej bardzo lubię. Najmniejsze telefony, od A3 począwszy, były poręczne i skrojone dla osób, które piszą, dzwonią i robią zdjęcia. Samsung Galaxy A32 5G to także telefon, który z założenia mocno stawia na komunikację. Zapraszam do lektury naszego testu!

Budowa, wykonanie

Plastik plastikowi nie równy, rzecz jasna. W wizualnym odbiorze plecki smartfona wyglądają bardzo dobrze. Wypływająca z nich wyspa z obiektywami aparatów daje wrażenie dopracowanej w najdrobniejszych szczegółach. Nic się nie ugina, nie skrzypi. Plecki się nie palcują. Delikatne kolory obudowy są do wyboru w 4 wersjach kolorystycznych. Matowa czerń, biel, stonowany fiolet oraz błękitny są bardzo ciekawą alternatywą do mocno nasyconych barw w poprzedniej wersji.

Smartfon ma niewielkie wymiary (164.2×76.1×9.1 mm). Jest przy tym dość ciężki, bo waży aż 205 gramów. Co istotne, NIE JEST WODOSZCZELNY, w przeciwieństwie do np. modelu A52. Na prawym bok urządzenia znajduje się fizyczny przycisk regulacji głośności oraz włącznik ze zintegrowanym czytnikiem linii papilarnych. Czytnik działa bez zarzutu! Samsung przyzwyczaił nas do swojego dopracowanego zabezpieczenia biologicznego…. Z perspektywy użytkownika problem może mieć około 10 proc. populacji…. Leworęcznych. Odruchowe chwytanie lewą ręką kieruje bowiem palec wskazujący/środkowy w miejsce czytnika. Ale chwytamy go niekoniecznie poprzez opuszkę… i to było nieco uciążliwe. Każdorazowo „szukałam”, albo poprawiałam dochwyt. Pewnie w toku pracy mięśnie nauczyły by się swoich miejsc. Tyle tylko, że w dobie mnogości wyboru nie każdy chce uczyć się czegoś nowego… Na lewym boku znajduje się hybrydowy slot na karty. Tradycyjnie 2x SIM lub SIM + karta pamięci.

Dolna krawędź to miejsce gniazda USB typu C, wejścia mini-Jack (wciąż chętnie wykorzystywanego przez liczne grono) oraz głośnika. Pojedynczego. To troszkę zaburza odbiór dźwięków, nie tylko w czasie słuchania muzyki czy oglądania filmów, ale także podczas rozmów poprzez zestaw głośnomówiący. W zestawie sprzedażowym nie ma słuchawek. Zarówno na dolnej, jak i górnej krawędzi znajduje się mikrofon.

Wyświetlacz

IPS TFT HD+ 6,5 cala z nieprzeciętnie dużym notchem na obiektyw selfie. I na tym w zasadzie można by skończyć. Wyświetlacz ma niewielką rozdzielczość, do tego słabe kąty widzenia. Kolory są mniej nasycone, gorzej konturowane niż w przypadku wcześniejszych modeli. Do tego odświeżanie 60Hz, które nie zrobi wrażenia absolutnie na nikim, kto czyta specyfikacje współczesnych telefonów. Samsung nie daje też możliwości wielu modyfikacji ustawień wyświetlacza, pod kątem np. natężenia kolorów. Pozostaje tryb ciemny oraz dostosowywanie jasności.

Ekran to największe negatywne zaskoczenie w tym urządzeniu. Samsung wprowadzał swój ekran AMOLED w modelach ze średniej półki. Brak tej technologii w A32 tłumaczy się, tradycyjnie!, bilansem kosztów i zysków. Ważniejszy był moduł 5G, niż dobry wyświetlacz. Z perspektywy Polski, kraju w którym 5G się rozwija, a smartfony wymieniamy dość często, wybór ten jest moim zdaniem chybiony. Nie jest jednak tajemnicą, że operatorzy chętnie włączają do oferty niedrogie urządzenia pasujące do ich polityki komunikacyjnej.

Specyfikacja i działanie

Galaxy A32 5G działa pod kontrolą systemu Android wersji 11 z autorską nakładką OneUI 3.0. Koreański producent pozwala na wiele personalizowanych działań, które zmieniają układ nie tylko aplikacji, ale między innymi skrótów. Za płynność pracy odpowiada procesor MediaTek Dimensity 720 (4 x 2 GHz Cortex A76 + 4 x 2 GHz Cortex A55) wspierany 4 GB pamięci operacyjnej. I radzi sobie bardzo dobrze! Podstawowe zadania telefonu jako urządzenia do komunikacji Samsung Galaxy A32 5G spełnia bez zastrzeżeń. Równoczesne prowadzenie rozmów, przeglądanie stron internetowych i praca aplikacji w czasie rzeczywistym nie nagrzewały telefonu, nie spowalniały, nie pojawiały się piksele. To duży plus, szczególnie jeśli klientowi na tych podstawowych rozwiązaniach zależy. Urządzenie wspiera technologię łączności 5G, LTE, HSPA i HSPA+. Obsługuje Wi-Fi 6, ma wbudowany Bluetooth 5.0, a także NFC. Płatności zbliżeniowe czy transfery plików nie stanowiły w testach żadnego problemu. Dla podróżujących ważne są systemy lokalizacji. I w tym aspekcie Samsung nie zawodzi. Na pokładzie małego A32 są A-GPS, GLONASS i GALILEO.

Samsung daleko poszedł w “oszczędnościach”. Nie ma diody powiadomień. Nie ma opcji AlwaysOnDisplay, która co prawda może pojawić się w aktualizacji, ale wyjściowo jej brak. W mojej ocenie to spore niedociągnięcie. Częste sięganie i aktywowanie wyświetlacza nie wpływa najlepiej ani na trwałość urządzenia, ani na układ nerwowy użytkownika. Niektórzy przedstawiciele producentów mają wytłumaczenie takiej polityki w postaci…. wearable. Brak powiadomień na wyświetlaczu można zastąpić powiadomieniami na nadgarstku. Taka pokrętna droga do zakupu smartbanda czy, jeszcze lepiej, smartwatcha.

Zdjęcia

Na pleckach znajdują się 4 obiektywy:

– 48 Mpix, f/1.8 (szerokokątny), 26mm, 1/2.0″, 0,8 µm
– 8 Mpix, f/2.2 (ultraszerokokątny – 123 stopnie), 1/4.0″, 1.12 µm
– 5 Mpix, f/2.4 (do zdjęć makro)
– 2 Mpix, f/2.4 (do wyłapywania głębi)

O działaniu aparatów Samsunga wiele dobrego już padło. Aplikacja jest intuicyjna, zdjęcia w trybie auto nie są problemem nawet dla sporadycznych użytkowników. Jakość zdjęć jest analogiczna do poprzednich modeli średnich serii Samsunga. Jest bardzo poprawna. Główny aparat, w trybie domyślnie ustawionym, robi zdjęcia 12 MP z optyką f/1,8. Zdjęcia mają dobre odwzorowanie rzeczywistych barw, są ostre, mają dobre kontury. Tryb portretowy świetnie sprawdza się z rozmyciem tła, ale pstrykanie zdjęć makro wypada blado.

Tryb profesjonalny daje bardzo wiele możliwości. Formaty, tryby, samowyzwalacz czy zmiana obiektywu są u producenta standardem, który wciąż i nieustannie cieszy. A zdjęcia są po prostu dobre! Warto zaznaczyć, że ich odbiór na telefonie jest mocno “zmechacony”. I to znowu pstryczek w kierunku słabego wyświetlacza, który nie odda jakości zdjęć zrobionych tym urządzeniem.

Gorzej wypada pstrykanie w trudnych warunkach oświetlenia. W zdjęciach pojawia się dużo szumu, zarysy konturów są słabo zaznaczone. Nie poprawia tego tryb nocny, który co prawda doświetla obraz, ale nie ratuje przed ogólnym, przeciętnym wrażeniem. Dodatkowo cały proces jest dość długi. Trzeba więc albo uzbroić się w cierpliwość i odpuścić zdjęcia dynamicznej scenerii (w tym ruchliwych dzieci, zwierząt etc) lub poddać się sztucznej inteligencji. Tryb rozpoznawania scen bardzo pomaga i daje szansę na poprawne fotki.

Z przodu w dużej! łezce jest obiektyw 13 Mpix. Zrobione nim zdjęcia są takie jakie być powinny. Wyraźne. Dobrze nasycone. Skoncentrowane na postaciach. Dodatkowo opcja ich edycji w trybie galerii z pewnością zadowoli miłośników “selfie”.

Bateria

Pojemne ogniwo akumulatora, 5000mAh, przy codziennym użytkowaniu daje komfort ponad dwóch dni pracy bez sięgania po ładowarkę. Dla bardziej aktywnych użytkowników będzie to oczywiście czas krótszy, ale w testach mogłam liczyć na niespełna dwie doby pracy. Dodatkowo Samsung wyposaża pudełko w ładowarkę Fast Charging 15W. Jej podłączenie naładuje smartfon w około dwie godziny. Niesamowite, że piszę o tym jako o czymś nieoczywistym, ale wynika to ze zmiany polityki producentów dotyczącej pakowania produktów. A32 nie ma możliwości ładowania indukcyjnego, co też wpływa na jego odbiór wśród osób np. często przemieszczających się.

Warto dodać, że zużycie baterii, o którym piszę powyżej nie uwzględnia wykorzystania 5G. Po włożeniu karty operatora obsługującego technologię, w jej zasięgu bateria znika w oczach. Smartfon szuka dominującej w kategorii prędkość technologii zużywając nie tylko prąd, ale także angażując procesor.

Czyli….

Galaxy A32 5G miał być tanią(??) i poręczną alternatywą dla urządzeń konkurencji. A najwięcej stracić może za sprawą…. Tańszego modelu Samsunga. Wiadomo już, że do sprzedaży trafi A22, także obsługujący technologię 5G.

Dodatkowo, od jakiegoś czasu na rynku są OPPO Reno 4Z, Motorola Moto G czy Mi 10T wszystkie wyposażone w moduł 5G, mające w poszczególnych aspektach sporą przewagę nad Samsungiem. Zgodnie z danymi, 5G rośnie w Polsce w siłę i większość producentów idzie tym tropem. Pytanie, co będzie stanowiło o przewadze jednego modelu nad drugim. Moim zdaniem Samsung Galaxy A32 5G na tle konkurencji wypada przeciętnie i z pewnością nie jest to mój pierwszy wybór w tych widełkach cenowych. Wiadomo jednak, że operatorzy telekomunikacyjni bardzo mocno postawili na komunikację technologii 5G. W ich ofertach od dnia wejścia na rynek pojawił się reklamowany Samsung A32 5G. I to właśnie w sprzedaży operatorskiej upatrywać można sukcesu sprzedażowego małego Samsunga.

Na pocieszenie zostaje mi poznać bliżej model A52, który już trafił do naszych testów, a którego pierwsze recenzje były nader optymistyczne.

Samsung, po spektakularnym upadku Huawei’a w dziale smartfonów, nie pozostał liderem, jeśli chodzi o sprzedaż. Chińczycy z konkurencji, przede wszystkim Xiaomi i Oppo, mocno naciskają nie tylko cenowo, ale także jakościowo. Grono “wielbicieli” marki niegdyś mocno dominującej na świecie może znacząco się kurczyć, o ile koreański producent nie zmieni nieco polityki cenowej. Bo na jakość produktów, ze wszystkich linii produktowych, nie można długo narzekać…

Podziel się ze znajomymi

Marta Rzeźnicka

Napisz do autora: marta.rzeznicka@o2.pl

Podziel się opinią