Mi Smart Band 6 NFC już w sprzedaży

realme Watch 2 czy Watch 2 Pro. Który wybrać?

Autor: , dodany 15 lipca 2021r.

Urządzenia dzieli 50 zł różnicy, tańszy realme Watch 2 kosztuje 249 zł, realme Watch 2 Pro to wydatek 299 zł. 

Największym konkurentem urządzeń realme będzie zbliżony formą i jakością wyświetlacza Mi Watch Lite, o którym pisaliśmy tu. Startował z ceną 249 zł, teraz kosztuje 199 zł.

Zacznijmy od nazwy, bo słowo watch jest w niej zdecydowanie na wyrost. To po prostu opaski do monitorowania naszej aktywności i podstawowych parametrów zdrowotnych plus utrzymywania nas w kontakcie z telefonem czyli informowania o powiadomieniach z różnych aplikacji. Oczywiście nie ma mowy o odpowiadaniu na nie, możemy jedynie odrzucić połączenie przychodzące. Nie mamy też głośników, więc nie ma mowy np. o informacjach głosowych podczas treningów. Zestaw funkcji nie jest specjalnie „smart”, nazwijmy go raczej podstawowym, ale w tej cenie urządzenia to norma. Różnice pomiędzy Watch 2 a Watch 2 Pro to inna wielkość wyświetlacza, baterii oraz wbudowany GPS w tym drugim.

Pudełka

Urządzenia dostajemy w żółtych pudełkach czyli firmowych barwach realme. Są różne, bo to z Watch 2 Pro jest wąskie i długie, a z Watch Pro prostokątne. Ale to mało istotne szczegóły, zawartość jest identyczna czyli prócz opasek mamy ładowarkę magnetyczną na piny i dokumenty (gwarancja i instrukcja obsługi).

Budowa, ekrany

Model z dopiskiem Pro ma ekran o przekątnej 1.7 cala, model podstawowy – 1.4 cala. Dokładne wymiary to 38,9 x 41,2 x 12,6 mm i 40 g (Pro) oraz  35,6 x 37,6 x 12,2 mm i 38 g (podstawowy). Ramki w nim są bardzo grube, zwłaszcza na dole i na górze, z kolei w modelu Pro są cieńsze, za to nie są proporcjonalne, bo ta na dole jest grubsza od górnej.

Panele wykonano w technologii IPS LCD. Jasność maksymalna wynosi 600 nitów, więc jest dość wysoka. Jednak podczas treningów na dworze w słoneczny dzień widoczność jest dość kiepska, ja musiałem zazwyczaj przysłaniać urządzenia ręką, żeby coś na nich zobaczyć. Kolory, inaczej niż w urządzeniach z panelami AMOLED, są dość wyblakłe. Za to bardzo dobrze reagują na dotyk, nigdy nie miałem z tym problemu, choć oczywiście jeśli mamy spoconą rękę musimy się liczyć z nieco gorszą responsywnością. Dzięki „kwadratowym” proporcjom mieści się na nich stosunkowo dużo treści i pod tym względem komfort użytkowania w porównaniu do mikroskopijnych zazwyczaj opasek jest bardzo dobry.

Konstrukcja oczywiście jest plastikowa, w modelu Pro boki mają grafitowy kolor a przycisk funkcyjny – ładny złoty akcent. W tańszym modelu wszystko jest czarne.

Czytaj też: realme Watch S Pro. Test smartwatcha

Paski wykonano z tworzywa, są wygodne, elastyczne i nie uczulają. Nie wszystkim musi się za to spodobać firmowy, błyszczący slogan „Dare to Leap”. Dobrą wiadomością jest więc to, że są mocowane na standardowe 22 mm zaczepy i bez problemu możemy je zastąpić dowolnym paskiem.

Urządzenia posiadają certyfikat IP 68, są więc odporne na pot i zachlapania ale pływać w nich nie można, nie mają oczywiście treningów pływackich.

Ponieważ oba są lekkie, dość szybko zapominamy, że mamy je na ręku. Wielkość też jest optymalna – ani za duża, ani za mała więc w sumie ich noszenie jest bardzo wygodne i komfortowe.

Funkcje

Zacznijmy od rzeczy zdrowotno – komunikacyjnych. Jest monitorowania snu, tętna, saturacja krwi, budzik, pogoda, stoper, minutnik, oddychanie, sterowanie muzyką, migawką aparatu i funkcja znajdź mój telefon. Ciekawostka – nazwy funkcji różnią się od siebie, np. w modelu Pro mamy oddychanie a w zwykłym – medytację. Nieznacznie inny jest też wygląd i czcionka i mówiąc szczerze pod tym względem bardziej przemawia do mnie model tańszy. Ale oczywiście jest to kwestia gustu.

W czasach pandemii szczególnie przydatna jest funkcja saturacji krwi. Producent oczywiście uprzedza, że taki pomiar nie może zastąpić profesjonalnych urządzeń, pomiary które wykonywałem nie odbiegały jednak od innych urządzeń i myślę, że są dość wiarygodną wskazówką dotyczącą naszego stanu.

Bardzo dobrze monitorowany jest sen – nigdy nie miałem zastrzeżeń do godzin zaśnięcia i przebudzenia, nie ma też problemów z drzemkami w ciągu dnia, które są zliczane do ogólnego wyniku.

Na urządzenia otrzymujemy powiadomienia z wybranych przez nas w realme Link (o którym za chwilę) aplikacji. Po kliknięciu rozwija się pierwsze zdanie wiadomości – nie ma możliwości odpowiedzi.

Ćwiczenia

Oba urządzenia oferują aż 90 trybów treningowych, odpowiednio 10 i 11 możemy mieć bezpośrednio w zegarku, reszta jest w aplikacji, oczywiście można je dowolnie zamieniać. Teoretycznie urządzenia powinny automatycznie wykrywać nasza aktywność, praktycznie jest z tym różnie i lepiej zrobić to ręcznie. Watch 2 Pro ma wbudowany GPS, możemy więc iść na rower czy spacer albo bieganie bez telefonu, po powrocie dane zebrane przez zegarek zostaną z nim zsynchronizowane.

Aplikacja

Zegarki łączymy z telefonem dzięki aplikacje realme Link do zarządzania naszym urządzeniem. Mamy w niej informacje o poziomie baterii, galerię tarcz która jest bardzo duża i każdy powinien znaleźć coś dla siebie, wykresy naszej aktywności, dane o treningach, śnie, tętnie i SpO2.

Z tego poziomu, po kliknięciu w trzy kropeczki w prawym górnym rogu ekranu, ustawiamy również powiadomienia, przypomnienia o zdrowiu, mamy dostęp do wszystkich treningów, zamkniętej listy „aplikacji” na zegarku (w jej ramach można przestawiać ich kolejność bądź je usuwać i dodawać), sterowania muzyką, kontroler aparatu i znajdź mój telefon).

Apka jest prosta, czytelna i używa się jej bardzo przyjemnie.

Baterie    

315 mAh w realme Watch 2 i 390 mAh realme Watch 2 Pro wg. zapewnień producenta ma starczyć odpowiednio do 12 i 14 dni pracy. Po tygodniu noszenia każdego z zegarków, z ćwiczeniami i wszystkimi włączonymi funkcjami, ubyło mi odpowiednio 55 i 50 proc baterii. Wyniki mogą więc być zbliżone do tego, co obiecuje producent, choć oczywiście większa aktywność wyładuje je szybciej. Ale generalnie jest zaskakująco dobrze.

Czyli…

Oba urządzenia dobrze sprawdzą się jako prosty monitoring naszej aktywności, podstawowych funkcji zdrowotnych i przedłużenie telefonu. Nosi się je wygodnie, mają proste oprogramowanie i dobry czas pracy na baterii. Szkoda że nie mają ekranów AMOLED, co pomogłoby w lepszej czytelności na dworze ale i IPS zaskakująco dla mnie, sprawdza się nie najgorzej. Gdybym miał między nimi wybierać, dołożyłbym do wersji Pro z większym wyświetlaczem, baterią i z GPS. Ale też mniejszej wersji używało mi się bardzo przyjemnie. Myślę też, że upływający czas będzie naszym sprzymierzeńcem i za kilka miesięcy można spodziewać się jakichś obniżek cen, co zwiększy atrakcyjność obu urządzeń.

Mirosław Mazanec

Napisz do autora: kontakt@ideatechnologie.com

Podziel się opinią