Mi Smart Band 6 NFC już w sprzedaży

realme GT NEO 2. Świetny stosunek jakości do ceny

Autor: , dodany 15 listopada 2021r.

Za wersję 8/128 trzeba zapłacić 2099 zł, mocniejszy wariant 12/256 kosztuje 2299 zł.

realme GT NEO 2 to średnia – wyższa półka. Moja ulubiona, bo w przystępnej cenie producenci oferują w niej całe mnóstwo flagowych cech. Oczywiście, co zrozumiałe, musi być kilka braków. W przypadku GT NEO 2 to brak ładowania indukcyjnego, certyfikowanej wodoszczelności (ale tacka na karty ma uszczelnienie) i optycznej stabilizacji obrazu. Nie mamy jeszcze wejścia mini-jack na słuchawki. Szkoda, bo do tej pory wszystkie modele realme je miały. Miał je także realme GT Neo, poprzednik GT NEO 2, którego nie wiedzieć czemu firma nie zdecydowała się wprowadzać na europejskie rynki.

Po dwóch tygodniach spędzonych z realme GT NEO 2 z czystym sumieniem mogę napisać, że lista zalet tego telefonu jest o wiele dłuższa niż braków. Przede wszystkim to działanie. Producent zdecydował się na użycie mojego ulubionego w chwili obecnej procesora – Snapdragona 870. Teoretycznie jest nieco mniej wydajny od Snapdragona 888. Praktycznie – jest od niego lepszy bo się nie przegrzewa. I gdy tam wydajność zazwyczaj szybko spada, tu cały czas utrzymuje się na równym, wysokim poziomie. Do tego NEO 2 jest chyba najtańszym urządzeniem z tym procesorem. Testowane przez nas vivo x60 Pro czy OPPO Reno 6 Pro 5G są dużo, bo o około 1,5 tys. zł, droższe.

Mamy również topowy wyświetlacz AMOLED, głośniki stereo, oprogramowanie bez błędów i bardzo dobrą, 5000 mAh baterię z szybkim ładowaniem. Dochodzą jeszcze smaczki w postaci wirtualnego RAM czy specjalnego układu chłodzącego. To wszystko sprawia, że w tej cenie realme ma moim zdaniem niewielką konkurencję.

Budowa

Wymiary realme GT NEO 2  to 162.9 x 75.8 x 8.6 mm, waga 199 g. Jak na dzisiejsze trendy telefon jest więc raczej średnich rozmiarów. Dobrze leży w dłoni i obsługuje się go wygodnie. Rama jest wykonana z tworzywa, za to tył jest pokryty szkłem. W mojej testowej wersji jest ono czarne (Neo Black), bardzo ładnie zmatowione, dzięki czemu nie zbiera odcisków palców. Dostępne są jeszcze dwie wersje kolorystyczne Neo Blue i Neo Green. Zwłaszcza ta ostatnia, jasnozielona, dostępna jedynie w najmocniejszym wariancie 12/256, wygląda bardzo efektownie. W pudełku znajdziemy silikonowe, ciemnoszare etui.

Na dolnej, płaskiej krawędzi jest uszczelniany slot na dwie karty SIM, bez możliwości zastąpienia którejś kartą pamięci. Obok mamy port USB-C i jeden z dwóch głośników. Drugi jest na górnej krawędzi. Razem grają bardzo dobrze – głośno i dość głęboko, adekwatnie do ceny urządzenia. Sprawdzą się czy to przy oglądaniu filmów, czy przy nawigacji, jak również przy okazjonalnym słuchaniu muzyki.

Przycisk do włączania umieszczono na prawym boku, dwa do regulacji głośności – na lewym. Wysepka z aparatami nie jest przesadnie duża i niewiele wystaje ponad plecki.

Ekran

Wyświetlacz to AMOLED (nowa generacja Samsung E4) o przekątnej 6.62 cala, rozdzielczości FHD+ 1080 x 2400 piksele, 398 PPI i proporcjach 20:9. Pokryty jest szkłem Gorilla Glass 5 i obsługuje HDR10+. Jasność maksymalna może w szczycie osiągać aż 1300 nitów, standardowo wynosi 800 nitów. Odświeżanie maksymalne to 120 Hz. Od startu mamy przyklejoną folię ochronną. Oczko kamery umieszczono w lewym rogu. Ekran jest płaski a ramki nie należą do najcieńszych na rynku, ale za to chwyt telefonu jest pewny, nie ma też mowy o przypadkowych dotknięciach wyświetlacza.

Jakość obrazu stoi zdecydowanie na najwyższym poziomie. Dzięki podbijanej, bardzo wysokiej jasności maksymalnej nigdy nie miałem jakichkolwiek problemów z widocznością, nawet w słoneczne dni. W ustawieniach dopasujemy tryb kolorów ekranu (żywy, delikatny, olśniewający), i temperaturę kolorów (zimne, domyślne, ciepłe). Jest też wybór częstotliwości odświeżania – automatyczny, standardowy (60 Hz) i wysoki (120 Hz). Do dyspozycji mamy również jasny tryb wideo HDR, korektor kolorów wideo i wyostrzanie filmów.

Zamiast diody powiadomień jest konfigurowalny AoD, który pokazuje ikonki wszystkich aplikacji. Możemy sobie również skonfigurować krawędziowe podświetlenie ekranu, które zacznie pulsować po otrzymaniu powiadomienia.

Pod wyświetlaczem umieszczono czytnik linii papilarnych. Działa szybko i bezbłędnie, podobnie jak odblokowanie twarzą.

Specyfikacja, działanie

Procesor użyty w realme GT NEO 2 to Snapdragon 870 z układem graficznym Adreno 650. W mojej, mocniejszej wersji testowej do pomocy ma aż 12 GB RAM plus RAM wirtualny. Jego wartość można ustawić na 3, 5 bądź 7 GB.

W AnTuTu Benchmark nasz testowy GT NEO 2 uzyskał świetne 721405 pkt. (16 pozycja). Telefon działa doskonale. Jest płynny (także dzięki wyższemu odświeżaniu) i szybki. Ja ani razu nie przyłapałem go na jakimś przycięciu czy spowolnieniu podczas działania. Dzięki pamięci UFS 3.1 programy wczytują się bardzo szybko. Troszkę inną sprawą jest trzymanie zakładek w pamięci, jak na chińskie urządzenie jest nieźle, ale jak na 12 (plus wirtualny) GB RAM już nie. Raczej nie możemy liczyć na to że po kilku godzinach wrócimy w to samo miejsce z zakładki – karta się przeładuje.

Telefon też się nie przegrzewa. Raz że Snap 870 nie ma takich tendencji. Dwa, że producent zastosował tu dodatkowy system chłodzenia Stainless Steel VC Plus, wykorzystujący komorę parową. Jak czytamy w materiałach realme: „układ to 8-warstwowa płytka z bimetalicznego stopu (stal/miedź) o aktywnej powierzchni 4129 mm2. Układ ma bardzo wysokie przewodnictwo (do 2000 W/mk), wykorzystuje specjalny żel z drobinkami diamentu (Diamond Thermal Gel).”

Brzmi groźnie, ale najważniejsze że działa, bo nawet po teście AnTuTu Benchmark telefon był lekko ciepły. A regułą jest że telefony są wyraźnie gorące.

realme GT NEO 2 sprawdza się doskonale w roli nawigacji, ma oczywiście NFC więc zapłacimy nim zbliżeniowo. Również jakość połączeń stoi na bardzo wysokim poziomie dla obu stron.

Telefon wspiera WiFi 6, Bluetooth 5.2, ładowanie zwrotne (po kablu) i VoLTE – oczywiście w zależności od operatora.

Korektor Dolby Atmos działa również ze słuchawkami bezprzewodowymi. Mamy bardzo dużo możliwości wyboru ustawień zdefiniowanych bądź zabawy z korektorem dźwięku.

Oprogramowanie

W smartfonie w chwili testów miałem Androida 11 z zabezpieczeniami z sierpnia, przykrytego nakładką realme UI 2.0.

Mamy w niej mnóstwo możliwości dostosowania wyglądu telefonu (zakładka personalizacja). Są oczywiście gesty – zarówno do nawigacji jak i przy wyłączonym i włączonym ekranie. To m.in. dwukrotne uderzenie w celu wybudzenia i wygaszenia ekranu, wykonanie zrzutu trzema palcami, automatyczne odbieranie połączenia. Możemy nagrywać ekran, również z dźwiękiem, jest inteligentny pasek boczny, szybkie uruchamianie bezpośrednio po odblokowaniu po dłuższym przytrzymaniu czytnika linii papilarnych. Jest też dzielony ekran, przestrzeń gier czy tryb GT, podnoszący wydajność urządzenia ale i zużycie baterii.

Zdjęcia, filmy

Zestaw kamer to:

Aplikacja jest bardzo rozbudowana, bo mamy w niej prócz wszystkich tradycyjnych trybów i ustawień także:

Jest również możliwość zapisu zdjęć w formacie RAW.

Smartfony nastawione na wydajność, a taki jest przecież realme GT NEO 2, nigdy nie były mistrzami fotografii. Na szczęście to nie oznacza wcale, że nasz testowy model robi złe zdjęcia. Obiektyw główny plus selfie stoją na bardzo dobrym poziomie. Szeroki kąt nieco odstaje, ale zdjęcia i tak są dobre. Producent moim zdaniem mógł sobie odpuścić moduł makro, ale rozumiem, że marketingowa „magia” ilości oczek wzięła tutaj górę.

Przechodząc do szczegółów.

Po pierwsze. Sztuczna inteligencja czyli AI dość mocno ingeruje w nasycenie kolorów. Ale ponieważ i bez niej saturacja jest podbijana, konsekwentnie przez cały test zostawiłem ją włączoną. Przynajmniej barwy były mocniejsze, choć oczywiście czasem aż do przesady.

Po drugie. Główne oczko sprawdza się w zasadzie w każdych warunkach, czyli także gdy światła jest mniej. Bez problemu robiłem więc udane zdjęcia wczesnym wieczorem, jeszcze bez ingerencji trybu nocnego. Ten warto aktywować dopiero w większych ciemnościach. Działa tak jak lubię, czyli ładnie wyostrza źródła światła, rozjaśnia ujęcia, ale nie przerabia ciemnej nocy w jasny dzień. Tu jednak zastrzeżenie – tyczy się to tylko podstawowej wartości. Tryb nocny aktywujemy również na szerokim kącie i w 2 i 5x przybliżeniu które jest cyfrowe, ale tam jakość jest już zauważalnie gorsza.

Po trzecie. Zdjęcia z obiektywu głównego są bardzo dobre. Powtarzalne, z dużą ilością szczegółów, bardzo dobrą rozpiętością tonalną. Telefon radzi też sobie w kontrastowych sytuacjach.

Po czwarte. Zdjęcia z szerokiego kąta są słabszej jakości – kolory są mniej nasycone. Oczywiście co zrozumiałe ilość szczegółów po przybliżeniu również jest dużo mniejsza, zwłaszcza na bokach kadrów.

Po piąte. W dzień bez problemu można używać 2x przybliżenia – jakość jest bardzo dobra. Przy 5x zdarzają się już szumy, maksymalny zoom to 20x.

Po szóste. Bardzo dobrze wygląda tryb portretowy, z regulowanym stopniem rozmycia tła. Odcięcie pierwszego planu jest dokładne.

Po siódme. Choć w kamerze do selfie nie ma autofocusa, to telefon i tak bardzo dobrze radził sobie z ostrością. Praktycznie każde ujęcie, czy to robione z wyprostowanej ręki, czy z nieco bliższej odległości, było udane. Także tryb portretowy w selfie jest bardzo dobry.

Wideo można nagrać w najwyższej rozdzielczości 4K 60 FPS z tyłu i FHD z przodu. Dostępna jest AI dla filmów oraz dodatkowa ultrastabilizacja gdzie mamy nieco węższy kadr. Możemy również nagrywać filmy z rozmyciem tła. Nie ma optycznej stabilizacji obrazu ale ta elektroniczna radzi sobie bardzo dobrze. Nie ma też problemów ze zbieraniem głosu.

Bateria

Ogniwo ma 5000 mAh pojemności i jest bardzo mocnym punktem realme GT NEO 2. Ładowarka ma moc 65W a naładowanie telefonu do pełna trwa mniej niż 40 min. Rozładowanie to dwa dni normalnego używania. Oczywiście granie skraca ten czas. Nie ma ładowanie indukcyjnego.

Czyli…

realme GT NEO 2 oferuje doskonałą wydajność, budowę, działanie i bardzo dobre zdjęcia w przystępnej cenie. Jego konkurencją mogą być OnePlus Nord 2 który ma nieco mniej wydajny procesor MediaTek Dimensity 1200, za to optyczną stabilizację obrazu, albo podobnie wyceniony Xiaomi 11T, również z MediaTek Dimensity 1200.

Alternatywą może być również Samsung Galaxy S20 FE, z tym że w wersji bez 5G. Pozostaje jeszcze bratobójcza walka z realme GT. Jest on wyposażony w teoretycznie wydajniejszy procesor Snapdragon 888, ale gdybym miał wybierać, bez wahania postawiłbym na realme GT NEO 2, który całościowo jest bardzo udanym i rozsądnie wycenionym urządzeniem.

Mirosław Mazanec

Napisz do autora: kontakt@ideatechnologie.com

Podziel się opinią