Mi Smart Band 6 NFC już w sprzedaży

realme 7 5G, czyli 5G w średniej półce

Autor: , dodany 10 grudnia 2020r.

Chińska firma od jakiegoś czasu sprząta bałagan, jaki sama stworzyła. Po wejściu do Polski zarzuciła rynek całym mnóstwem smartfonów z różnych przedziałów cenowych. Teraz plan jest precyzyjny – celem jest przede wszystkim średnia i niższa półka. Konkurencja niby jest tu duża, ale najwięksi gracze od jakiegoś czasu traktowali ją po macoszemu, wrzucając tam nie najlepiej działające urządzenia. Z kolei inne firmy starają się przeskoczyć na wyższą półkę. Większą wagę przykładają do telefonów flagowych, a co za tym idzie dużo droższych. Robi się więc miejsce dla kogoś, kto potraktuje serio użytkowników z mniej zasobnym portfelem.

Za realme 7 5G musimy zapłacić 1299 zł. Cena czyni go jednym z lepiej, o ile nie najlepiej wycenionym smartfonem z obsługą tej technologii. Tyle samo trzeba teraz zapłacić za Moto g5G Plus, ale ten telefon startował z dużo wyższą ceną.

Poza ceną realme ma jeszcze jedną bardzo atrakcyjną i ciekawą rzecz. To procesor MediaTek Dimensity 800U 5G. Nieco wydajniejszy od Snapdragona 765 5G jakiego znajdziemy w większości smartfonów z 5G, kosztujących niekiedy powyżej 3 tys. zł. Zaletą 800U jest możliwość jednoczesnej obsługi dwóch kart 5G. Producent zapewnia też o mniejszym poborze energii. Do tego mamy odświeżanie ekranu nawet w 120 Hz, niezły zestaw kamer i pojemną baterię. To, plus cena, na papierze wygląda na potencjalny rynkowy hit tej firmy. Zobaczmy, czy specyfikacja ma odzwierciedlenie w rzeczywistości.

Budowa, wykonanie

realme 7 5G to urządzenie z kategorii „średnio-duże”. Wymiary to 162.2 x 75.1 x 9.1 mm a waga 195 g. Da się go jednak w miarę wygodnie obsługiwać jedną ręką, przede wszystkim dzięki gestom oraz możliwości ściągania górnej belki kciukiem z dowolnego miejsca na ekranie. W lepszym i pewniejszym chwycie pomagają lekko zaoblone plecki. Są one wykonane z dobrej jakości tworzywa, w części zmatowionego, dzięki czemu nie widać na nich odcisków palców. Producent dorzuca też do pudełka przezroczyste etui, które bardzo dobrze chroni całe urządzenie na czele z lekko wystającą wyspą z aparatami. Na dolnej krawędzi mamy wejście mini-jack na słuchawki, USB-C i niestety pojedynczy ale bardzo donośny głośnik.

Na prawym boku umieszczono czytnik linii papilarnych zintegrowany z przyciskiem włączania telefonu. Jest on stale aktywny i bardzo czuły, wystarczy delikatne przyłożenie palca by odblokować telefon. Sama płytka jest jednak dość luźno zamocowana. Na jej działanie to nie wpływa, ale drażnić może lekko słyszalny stukot gdy ją dotykamy. realme 7 5G możemy też odblokować przednią kamerką, która skanuje naszą twarz i ta metoda również działa płynnie.

Na lewym boku mamy slot na dwie karty SIM. Jedną z nich możemy zastąpić kartą pamięci. Poniżej są dwa klawisze do regulacji głośności.

Przód to 6.5 calowy ekran IPS-LCD, 1080 x 2400 pikseli, 405 ppi o proporcjach 20:9 i jasności 480 nit. Najważniejsza w tym przypadku będzie jednak możliwość włączenia 120Hz odświeżania. Jest jeszcze tradycyjne 60 Hz bądź wybór automatyczny, gdzie telefon sam decyduje o częstotliwości. Z odświeżaniem 120 Hz w telefonach z procesorem MediaTek miałem już do czynienia i szybkości nigdy im nie brakowało. To czym ujął mnie realme 7 5G to płynność, dostępna do tej pory jedynie dla smartfonów z procesorami firmy Qualcomm. Tu po raz pierwszy nie mam najmniejszych zastrzeżeń, jest i szybko i płynnie. I byłbym zadowolony z takiego działania w telefonie kosztującym dwa razy więcej. Do tego dochodzi też świetna wydajność, ale o tym jeszcze za chwilę.

Wracając do wyświetlacza – bardzo dobra jest jasność maksymalna. Minimalna jasność mogłaby być nieco niższa, bo telefon w ciemności lekko „wypala” oczy. Kąty widzenia też są bardzo dobre. Jedyna bolączka tego ekranu jest typowa dla wszystkich IPS-ów – to czarny kolor wpadający w szarość przy mocnym jasnym świetle. W swojej klasie jest jednak bardzo dobrze. Przednią kamerę umieszczono w „dziurze” w lewym górnym rogu.

Specyfikacja, działanie

Telefon jest napędzany 8-rdzeniowym procesorem MediaTek Dimensity 800U 5G z układem graficznym Mali-G57 MC3. Mój testowy model miał 6 GB RAM. W informacjach dostarczonych przez producenta widnieje informacja, że w Polsce ma być dostępna tylko wersja 8 GB. Pamięci wbudowanej mamy 128 GB. W teście syntetycznym AnTuTu Benchmark telefon osiągnął 321886 pkt. To okolice 50 miejsca, przed Samsungiem Note 9 i S9+ i minimalnie za Xiaomi Mi 10 Lite 5G czy Galaxy Note 10 Lite. W codziennym używaniu telefon radzi sobie doskonale!! Jest bardzo szybki nie tylko przy przewijaniu stron, ale i wczytywaniu programów oraz uruchamianiu aplikacji. Używa się go w każdej sytuacji bardzo przyjemnie i komfortowo. GPS działa dokładnie i bezproblemowo. W telefonie mamy także moduł NFC, służący między innymi do płatności zbliżeniowych. Do jakości rozmów także nie mam żadnych zastrzeżeń.

Kolejnym miłym zaskoczeniem jest to, jak telefon radzi sobie z grami. Zainstalowałem ich pokaźną kolekcję, od tych bardziej wymagających graficznie (PUBG, Mortal Kombat) do prostych platformówek. Z każdą realme 7 5G radził sobie doskonale. W telefonie jest specjalna „Przestrzeń Gier” optymalizująca go pod względem wydajności oraz blokująca połączenia i powiadomienia, dzięki czemu nikt nie będzie nam przeszkadzać. Nawet po dłuższej rozgrywce telefon nie nagrzewa się nadmiernie.

Oprogramowanie to Android 10 z nakładką realme UI. Jej wygląd jest kwestią dyskusyjną – jednym może się podobać, innym nie, ale nie można jej zarzucić funkcjonalności i wielości funkcji. Są oczywiście te podstawowe jak tryb ciemny i gesty, ale sięgając nieco głębiej można się np. doszukać możliwości zablokowania na stałe paska wyszukiwania u dołu ekranu, zmiany czynności wywoływanej przeciągnięciem w dół na ekranie głównym (wyszukiwanie bądź pasek z powiadomieniami). Jest możliwość wyboru stylu ikon i tapet, mamy także dwukrotne uderzenie w celu wyłączenia bądź włączenia ekranu. Jest inteligentny pasek boczny z szybkim dostępem do aplikacji, mnóstwo gestów na wyłączonym ekranie, klonowanie aplikacji, dzielenie ekranu albo menadżer aplikacji. Wybór funkcji jest więc przeogromny a najważniejsze jest to, że wszystko działa idealnie.

Zdjęcia, bateria

W telefonie mamy cztery oczka z tyłu: 48 MP, f/1.8, 26mm, 1/2.0″, 0.8µm, PDAF; 8 MP, f/2.3, 119˚ szeroki kąt, 1/4.0″, 1.12µm; 2 MP, f/2.4, makro i 2 MP, f/2.4,sensor głębi. Z przodu obiektyw ma 16 MP, f/2.1.

W aplikacji aparatu mamy kilka trybów. Ultra night z dodatkową opcją statywu, wideo do 4K 30 FPS z ultra stabilizacją, zdjęcie, portret z możliwością dostosowania rozmycia tła, zdjęcie w maksymalnej 48 MP rozdzielczości i więcej. Tam znajdziemy m.in. nagrywanie wideo z manualnymi ustawieniami. A także tryb ekspert do zdjęć – dla obu obiektywów, z zapisem w formacie RAW, ultra makro, panorama, zwolnione tempo, film poklatkowy. Możliwości mamy więc więcej niż w niejednym telefonie flagowym. Przechodząc zaś do jakości.

Po pierwsze – zdjęcia z włączonym AI wychodzą sztucznie i są przekolorowane. Zdecydowanie lepiej i bardziej naturalnie wyglądają te zrobione z wyłączonym AI. Po drugie – autofocus działa bardzo sprawnie – udawało mi się zrobić ostre foty małego kota który nie rusza się tylko, kiedy śpi. Poza tym cały czas jest w biegu.

Po trzecie – świetnie działa HDR – ujęcia pod słońce wychodziły bardzo ładnie. Po czwarte – zdjęcia z obu obiektywów mają niemal identyczną kolorystykę, a te z szerokiego kąta zaskakująco dużo detali. Po szóste – 2x zoom jest bardzo dobrej jakości, 5x – akceptowalny przy dobrym świetle, a 10x – raczej nieużywalny. I po szóste, żeby nie było tak, że wszystko jest idealnie – zdjęcia nocne mają zdecydowanie „skopany” balans bieli. Ostrość, szczegółowość – tu wszystko jest bardzo dobrze, ale wszystkie te fotografie wyglądają na lekko żółte, jakby nałożono na nie jakiś filtr. Czasem wygląda to ciekawie, ale w przeważającej części niestety źle.

Bardzo dobrze za to wygląda wideo stabilizowane elektronicznie – tu nie mam żadnych zastrzeżeń, nawet do nagrań w 4K. No i oczywiście! Kto chce, może pobawić się w nagrywanie z ustawieniami manualnymi, rzecz która od czasu do czasu pojawia się w najdroższych flagowcach. I smartfonach realme.

Bateria ma 5000 mAh. Nie ma ładowania indukcyjnego, ładowarka ma 30W i potrzebuje mniej więcej godzinę czterdzieści minut by naładować telefon. Rozładowanie z włączoną adaptacyjną częstotliwością odświeżania zajmuje 2 dni przy około 9h czasu pracy na włączonym ekranie. Pod tym względem jest więc znakomicie.

Czyli…

realme postarało się, by użytkownicy mieli niezły ból głowy. Czy dysponując kwotą 1299 zł wybrać model 7 Pro – z głośnikami stereo i ekranem AMOLED, czy może 7 5G z obsługą najnowszej technologii, świetnym działaniem i doskonałym czasem pracy na jednym ładowaniu? Oba są bardzo udane, oba robią świetne zdjęcia i kręcą bardzo dobre filmy, oba wyrastają możliwościami ponad konkurencję i są moim zdaniem liderami klasyfikacji cena/jakość. Xiaomi, które do tej pory było niekwestionowanym królem na tym polu wyrósł, a ostatnio z utęsknieniem patrzy na wyższą półkę, rośnie godny rywal. Nie można oczywiście zapominać o mocnej w tym segmencie Motoroli, swoje trzy grosze wtrąca też OPPO i VIVO. A najważniejsze jest to, że by wejść w posiadanie bardzo dobrego telefonu nie trzeba już dziś wydawać majątku.

Mirosław Mazanec

Napisz do autora: kontakt@ideatechnologie.com

Podziel się opinią