Mi Smart Band 6 NFC już w sprzedaży

OPPO Band czyli utopione nadzieje.

Autor: , dodany 28 sierpnia 2021r.

OPPO Band to pierwsza dostępna na polskim rynku sportowa opaska producenta.

Jako mniejsza i tańsza wersja OPPO Watcha dedykowana jest osobom aktywnym fizycznie. Czy to faktycznie jej przeznaczenie?

Opaska sportowa od OPPO miała być dopełnieniem coraz szerszej oferty urządzeń ubieralnych. Każdy z producentów smartfonów walczy o zainteresowanie klientów nie tylko w segmencie podstawowym, ale także w dodatkach brandowanych swoim logo. Ważne, żeby robił to dobrze! Wygląda na to, że wśród najczęściej wybieranych producentów elektroniki tylko Xiaomi całą serią przystępnych cenowo opasek Mi Band zyskał. Czy OPPO pójdzie w jego ślady? Być może, ale raczej nie za sprawą OPPO Band pierwszej generacji.  O tym dlaczego, przeczytacie Państwo poniżej.

Budowa

Cała opaska ma niespełna 12 mm grubości, włączając w to czujnik tętna. Biorąc pod uwagę 10 gramowy ciężar pastylki można bez trudu zapomnieć, że nosimy ją na ręku.

Wszystkie opaski sportowe oparte są o ten sam schemat. Gumowa opaska i pastylka z wyświetlaczem. OPPO zrobiło to dokładnie tak samo. Przy czym bransoletka jest dość twarda, dzięki czemu dobrze przylega do ręki. Czarny kolor gumy nie matowieje szybko i nie brudzi się niezmywalnie.

Samo wprowadzenie pastylki do opaski nie jest łatwe. Inżynierowie nie postarali się o to, aby ładowanie urządzenia mogło odbywać się bez całkowitego wyjmowania urządzenia z bransolety. Była by to wielka wygoda, szczególnie, że ładować urządzenie trzeba zaskakująco często. Przyzwyczajona do testowanych wcześniej Xiaomi Mi Band 6 i Huawei Band 4 spodziewałam się minimum tygodnia pracy bez prądu. Niestety, aktywowana codziennie funkcja ćwiczeń oraz stałe powiadomienia sprawiają, że baterii wystarczało na maksymalnie 5 dni. Biorąc pod uwagę cykl życia takich opasek obawiam się, ze gumowa bransoleta zacznie się deformować pod wpływem wyjmowania i wkładania naładowanej pastylki.

Wyświetlacz

To co przykuwa uwagę do opaski od OPPO to wyświetlacz. Niby nie jest on duży, ma 1,1 cala, ale zastosowana technologia AMOLED sprawia, że jego czytelność nie pozostawia żadnych zastrzeżeń. Bardzo wysoka jasność wyświetlacza znakomicie sprawdziła się w słoneczne dni!

Jedyną możliwością nawigowania po opcjach systemowych opaski jest wykorzystywanie wyświetlacza i wykonywanie na nim gestów. Opaska nie ma bowiem znanego z produktów konkurencji fizycznego przycisku „home”.  Schemat poruszania jest bardzo czytelny: jedna opcja na ekranie. Wyświetlacz włącza się po podniesieniu ręki bądź kliknięciu w opaskę. Odwrotna czynność czyli wygaszenie ekranu wymaga zakrycia opaski. Widoczne jest niewielkie opóźnienie, jednak nie jest ono na tyle duże, żeby mocno drażniło.

Mimo, że OPPO daje wiele możliwości personalizacji swojej opaski, pod kątem np. tarcz, nie pozwala na zapis więcej niż pięciu bezpośrednio na urządzeniu. Ich podmienianie odbywa się przez połączenie z aplikacją. Podobnie jeśli chodzi o zapisywanie danych. 16MB pamięci urządzenia nie daje też możliwości na przechowywanie dużej liczby wiadomości „na ręku”.

ProZdrowie

Dwie funkcje, na które warto zwrócić uwagę to optyczny pomiar tętna i wysycenia krwi tlenem. O ile do pierwszego większych zastrzeżeń nie mam (błąd pomiaru versus pomiar medyczny mieścił się w 8 uderzeniach/min), o tyle pomiar saturacji ujmę w cudzysłów. Nie sposób  traktować te pomiary jako stan faktyczny. Przyjmijmy, że są pewnym zarysem rzeczywistego utlenowania krwi. I podczas stałego pomiaru mogą (?) pokazywać pewną tendencję.

Dużo lepiej wypada funkcja analizy snu. Opaska jest niezwykle czuła i aktywnie interpretuje dane dotyczące aktywności układu sercowo-naczyniowego oraz mięśniowego. Dodając to wszystko do siebie użytkownik dostaję niemal pełny obraz swojego odpoczynku. Za to duży plus!

Kolejnym plusikiem jest powiadomienie o braku aktywności. Powiadomienia o tym, żeby oderwać się od krzesła czy kanapy wykorzystywane są przez wszystkich producentów. I chwała im za to! Szczególnie w dobie pandemii, gdzie ryzyko zakrzepicy oraz epidemia otyłości zbierają spore żniwo.

Wszystkie powiadomienia z opaski katalogowane są w aplikacji HeyTap Health.

W dedykowanej aplikacji znajdują się też raporty pogodowe, z których z ochotą korzystałam. Być może dlatego, że standardowe przeglądanie prognoz nudzi mnie od dawna, a mobilność w dobie COVID znacząco spadła. Tym bardziej doceniam komunikaty na opasce zamiast alertów RBC.

Na sportowo czyli zdrowo

W opasce zapisane są funkcje aktywności w ramach 12 najczęściej wykonywanych rodzajów. Synchronizacja pomiędzy odczytem z opaski a aplikacją przy pomocy bluetooth przebiega w czasie rzeczywistym. Dla mniej wprawionych nie wszystkie jej zapisy mogą być czytelne, ale po chwili przeglądania okaże się, że aplikacja i opaska spełniają pokładane w nich nadzieje….

Do czasu…

Opaska OPPO Band miała być odpowiedzią na świetnie przyjętą szóstą już generację opasek Xiaomi.

Miała, bo nie spełniła swojej podstawowej funkcji czyli pomiarów aktywności fizycznej. Producent przekonuje o wodoodporności do 50 metrów i 5 atmosfer. W starciu z wodą basenową i stylem dowolnym po prostu… przestała działać. Myślałam, że wysuszenie i ponowne naładowanie przywróci ją do „żywych”. Niestety, wizyta na basenie okazała się pierwszym i ostatnim jej użytkowaniem.

Na zdjęciu „utopiony” OPPO Band i działający bez zarzutów smartwatch Huawei.

Uczciwie przyznaje, że szkoda. Lubię produkty tej marki i z przyjemnością dołączyłabym do smartfona inteligentną opaskę z prosta i funkcjonalną obsługą w aplikacji. Biorę też poprawkę na to, że pojedynczy produkt mógł mieć jakąś niewielką wadę, a klient wymieni swoją opaskę w ramach dobrego serwisu gwarancyjnego. Mój test nie wypadł najlepiej. Co nie zmienia mojego podejścia do marki. Konsekwentna praca nad możliwie najlepszymi produktami zapewne zaowocuje i tym razem. Spodziewam się, że w kolejnej odsłonie opaski OPPO wypuści produkt kompletny, który bez kompleksów zawalczy o uwagę jeszcze szerszej rzeszy klientów. Czego Państwu, sobie i producentowi życzę.

Marta Rzeźnicka

Napisz do autora: marta.rzeznicka@o2.pl

Podziel się opinią