Mi Smart Band 6 NFC już w sprzedaży

Niezależny ekspert ma sprawdzić smartfony Xiaomi

Autor: , dodany 28 września 2021r.

Xiaomi zatrudniło zewnętrznego eksperta do oceny, czy jego telefony cenzurują treści i są bezpieczne.

Telefony chińskiego producenta Xiaomi znalazły się pod lupą dwóch europejskich rządów. Wszystko zaczęło się od apelu litewskiego rządu, by nie używać telefonów chińskich firm ze względu na zagrożenia dla bezpieczeństwa. Litewskie Narodowego Centrum Bezpieczeństwa przebadało trzy smartfony chińskich producentów. Wykryto cztery zagrożenia podczas użytkowania sieci 5G. Trzy dotyczyły modelu  Mi 10T 5G, jedno – Huawei P40 5G. Nieprawidłowości nie stwierdzono w przypadku OnePlus 8T 5G.

Smartfon Mi 10T 5G miał wbudowane narzędzie do cenzury. Wśród 449 fraz, które miało blokować oprogramowanie były m.in. „wolny Tybet”, „niech żyje niepodległy Tajwan” i „ruch demokratyczny”.

Czytaj także: Chińskie firmy nie będą budować sieci 5G. Na Litwie. A w Polsce?

„Dla wyjaśnienia sprawy zatrudniliśmy niezależnego eksperta do oceny problemów wskazanych w raporcie” – przekazało Xiaomi w oświadczeniu. Nie wyjaśniono, kim jest ekspert.

O sprawie poinformowała agencja Reuters.

Tymczasem serwis XDA Developers sprawdził oprogramowanie MIUI pod kątem pliku MiAdBlacklistConfig, czyli wbudowanego narzędzia do cenzury. Znaleziono w nim frazy polityczne, ale również związane z seksem czy konkurencyjnymi firmami.

Według Xiaomi, firma używa oprogramowania, by chronić użytkowników przed niebezpiecznymi treściami, takimi jak pornografia lub obrażającymi lokalnych użytkowników, co ma być praktyką „standardową w branży”. Stwierdziła też, że jeśli chodzi o prywatność danych jest ona zgodna z zasadami przestrzegania europejskiego RODO.

Redakcja

Napisz do autora: redakcja@ideatechnologie.com

Podziel się opinią