Mi Smart Band 6 NFC już w sprzedaży

iPhone 13 Pro. Zmian niewiele, ale kuszą

Autor: , dodany 28 października 2021r.

Wersja 128 GB kosztuje 5199 zł, wersja 256 GB to wydatek 5699 zł.

Apple bardzo oszczędnie dawkuje nowościami w swoich smartfonach. Nie ma ich dużo i w tym roku, z punktu widzenia użytkowników Androida nie jest to nic odkrywczego, ale jednak.

Dostajemy wyższe odświeżanie ekranu (do 120 Hz) i kilka nowych funkcji w aparacie. Zwolennicy Appla powiedzą, że jest ich tak mało, bo trudno udoskonalić coś, co już jest doskonałe. Ale parę rzeczy można by jeszcze dodać. Np. Always on Display, który zrekompensowałby brak diody powiadomień i który idealnie sprawdziłby się na ekranie OLED. Albo szybsze ładowanie czy dzielenie ekranu. O likwidacji notcha już nie wspominając, choć i tak trzeba oddać firmie, że jest on o całe 20 proc. mniejszy niż rok temu.

Jednocześnie jednak iPhone 13 Pro ma całe mnóstwo zalet. Ekran świetnej jakości, doskonałe głośniki, fantastyczną płynność i działanie, długi czas pracy na baterii. Jest też jednym z mniejszych, a przez to zgrabniejszych smartfonów na rynku i dla wielu osób (w tym i dla mnie) jego wymiary są optymalne.

Dodatkowo prócz rozmiarów, a co za tym idzie wielkości ekranu i baterii, nie ma różnicy między nim a największym modelem Max. Apple nie zmusza nas więc, byśmy poświęcili jakość kosztem wielkości.

Zmusza nas za to, byśmy kupowali ładowarkę czy etui, bo w pudełku, albo raczej pudełeczku, prócz telefonu, kabla, przejściówki i szpileczki nie ma nic.

Budowa, wykonanie

Wymiary iPhone 13 Pro to 146.7 x 71.5 x 7.7 mm. 13 Pro jest więc stosunkowo niewielki i świetnie trzyma się go w dłoni. Nawet mimo kanciastych kształtów. Jest też jednak jak na swoje rozmiary bardzo ciężki, waga to 204 g. To z pewnością zasługa materiałów Premium jakie użyto do jego wykonania. Mamy szkło Gorilla Glass 5 z przodu i tyłu oraz stalową ramę. Matowe plecki wyglądają świetnie, nie zbierają odcisków palców, nie łapią przypadkowych rys i wyglądają na bardzo trwałe. Za to rama jest błyszcząca i to ona przyjmuje wszystkie tłuste ślady. Jest również szeroka – telefon można spokojnie postawić pionowo.

Kwadratowa wyspa z aparatami jest duża, wystająca i moim zdaniem uroku telefonowi nie dodaje. Ale na pewno z daleka widać, co trzymamy w ręku.

Na dolnej krawędzi umieszczono głośnik, który wraz z głośnikiem nad ekranem tworzą świetnie brzmiący, czysty, głęboki i donośny zestaw stereo. Jest tam też złącze Lightning a nie USB-C. Unia Europejska od jakiegoś czasu próbuje zmusić firmą, by ta stosowała zunifikowany standard, na razie jednak bezskutecznie. Choć przykład Francji, gdzie nakazano Apple dodawanie do pudełka ładowarki, a producent, uwaga… zastosował się, pokazuje że jest jakaś nadzieja.

Prawy bok to przycisk włączania telefonu. Lewy – suwak do wyciszania urządzenia, dwa klawisze do regulacji głośności i tacka na kartę SIM. Jeśli chcemy by nasz telefon obsługiwał dwa numery, możemy korzystać z e-SIMa.

Wyświetlacz

Zacznę od minusów. Notch, choć jak pisałem zmniejszył się o 20 proc, to jednak wciąż jest. I mi przeszkadza, wymazałem go z pamięci dawno temu, jednak koszmar powrócił. Ale użytkownicy iPhonów będą pewnie zachwyceni tym, że jest tak niewielki.

Drugi minus to brak AoD. Producent zmusza nas do każdorazowego odblokowania telefonu gdy chcemy sprawdzić czy nie mamy jakiejś wiadomości albo powiadomienia. Oczywiście problem nie występuje, gdy dysponujemy równocześnie zegarkiem Appla na który schodzą powiadomienia. Przy okazji – zegarek ratuje nas również, gdy telefon nie chce się odblokować (dostępne jest jedynie Face ID), bo na twarzy mamy maseczkę…

Natomiast sama jakość ekranu jest doskonała. To panel Super Retina XDR OLED o przekątnej 6.1 cala, rozdzielczość 1170 x 2532 pikseli, 460 ppi i proporcjach 19.5:9. Obsługuje HDR10, Dolby Vision a przede wszystkim 120 Hz odświeżanie. Którego ja za żadne skarby świata nie jestem w stanie zauważyć i piszę to w pozytywnym znaczeniu. Po prostu wszystkie iPhony od zawsze zachwycały mnie płynnością, niezależnie czy miały 60 czy 120 Hz odświeżanie. Ale też rozumiem Appla, teraz już nikt nie będzie mógł zarzucić firmie, że jest zacofana i nie idzie z prądem najnowszych trendów na rynku.

Specyfikacja

Najnowszy procesor Apple A14 Bionic tradycyjnie w benchmarkach jest lepszy od poprzedniej wersji. Do tego jest 6 GB RAM, pamięci wbudowanej mamy w zależności od wersji: 128, 256, 512 GB i 1T.  W AnTuTu Benchmark osiągnął 788430 pkt. Telefon działa doskonale, jak już pisałem jest niesamowicie płynny i nie przyłapałem go na żadnym ścięciu animacji czy spowolnieniu. Jednak to co mi podoba się najbardziej, to trzymanie zakładek w pamięci. One tam po prostu są i można wracać w to samo miejsce nawet po kilkunastu godzinach. Żadne urządzenie z Androidem tak po prostu nie potrafi, niezależnie od tego jak dużą ilością RAM dysponuje.

Oczywiście idealnie działa GPS i NFC. Rozmowy telefoniczne są bardzo dobrej jakości.

Oprogramowanie

IOS 15 przynosi kilka nowych ciekawych funkcji. To między innymi niestandardowa domena e-mail oraz ukrywanie adresu e-mail. Ta pierwsza to ochrona przed spamem. Rejestrując się na jakiejś stronie korzystamy z domeny tymczasowej, którą w każdej chwili możemy zlikwidować bez wpływu na główny adres. Ukrywanie adresu to szyfrowanie ruchu z przeglądarki. Nowością jest możliwość rozmowy przez FaceTime po wysłaniu zaproszenia do rozmowy, z użytkownikami Androida i Windowsa.

Wciąż jednak nie ma opcji dzielenia ekranu, pływających okien, drugiego konta, ukrywania zdjęć, filmów i wielu innych rzeczy, bez których użytkownicy Androida podobno obejść się nie mogą.

Dla użytkowników ekosystemu Apple ważniejsze są inne rzeczy. To zintegrowanie wszystkich usług, czyli chmura iCloud, iMessage, FaceTime, Handoff, Apple TV+, Apple Music, iCloud Drive, Mapy.

Zdjęcia, filmy

Zestaw kamer to:

Czy iPhone 13 Pro robi najlepsze zdjęcia na rynku? Jak dla mnie nie. Ale też niewiele można im zarzucić. Najwięcej uwag można mieć do zdjęć nocnych, które aktywują się jedynie automatyczne i rozjaśniają ujęcia bardzo dyskretnie. Sterujemy jedynie czasem naświetlania.

Ja byłem pod największym wrażeniem 3x zoomu optycznego który produkuje zdjęcia doskonałej jakości. A 3x przybliżenie jest moim zdaniem idealną wartością, 2x to bardzo często za mało, a 5x już za dużo.

Nieźle wypada również funkcja „styl fotografii”. Możemy skorzystać z trybów: standardowego, bardzo kontrastowego, żywego, ciepłego oraz chłodnego. Dla każdego coś miłego, w każdym jakość jest znakomita.

Nowością jest również tryb makro uzyskiwany z szerokiego kąta. Można podejść na ok. 2 cm do obiektu i uzyskać ostrą fotografię.

Jak zwykle na bardzo wysokim poziomie stoją ujęcia portretowe i zwykłe zdjęcia. Bardzo podoba mi się ich naturalna kolorystyka. W dobie mocno przetworzonych ujęć to prawdziwa rzadkość. Doskonała jest również rozpiętość tonalna oraz ilość szczegółów w obu obiektywach – głównym i szerokim.

Oczywiście klasą jest nagrywanie filmów. 4K 60 FPS to najwyższa jakość, wszystko jest doskonale stabilizowane. Nie ma żadnych problemów ze zbieraniem dźwięku.

Bateria

Ogniwo w iPhone 13 Pro ma pojemność 3095 mAh. Czyli niewielką. Ale optymalizacja systemu pozwala nam na dwa do trzech dni pracy. Oczywiście czas skraca się jeśli będziemy grać, robić dużo zdjęć i kręcić filmy. Ale przy normalnej pracy czyli dzwonieniu, korzystaniu z komunikatorów i wieczornym oglądaniu  YouTube czy seriali właśnie na tyle starczało mi energii.

Żeby nie było tak różowo – po pierwsze ładowarki w pudełku nie ma. Nawet najsłabszej. Po drugie, jeśli już telefon do jakiejś podłączymy, to i tak maksymalna moc ładowania wynosi 20W. Dla przypomnienia – w Xiaomi 11T Pro to 120W. Tu ładowanie trwa ponad godzinę, tam – 17 min.

iPhona 13 Pro możemy też ładować bezprzewodowo. Z pomocą Apple MagSafe z mocą 15W, korzystając z ładowarek zgodnych z Qi z mocą 7,5W.

Czyli…

iPhone 13 Pro to świetny, bardzo drogi smartfon, głównie dla fanów marki. Jeśli ktoś ze świata Androida chce się na niego przesiadać, to raczej od razu na cały ekosystem. Apple Watch, iPad, Mcbook i iPhone świetnie się łączą i uzupełniają i największy sens mają wszystkie razem.

Osobiście przesiadłbym się również ze starszego modelu iPhona. Czy z ubiegłorocznego 12 Pro, tego nie wiem. Zmian jest niby niewiele, ale jednak są, zwłaszcza jeżeli chodzi o możliwości foto i tu są jego największe przewagi. Generalnie iPhone 13 Pro jest telefonem, z którego korzysta się bardzo dobrze.

Mirosław Mazanec

Napisz do autora: kontakt@ideatechnologie.com

Podziel się opinią