Mi Smart Band 6 NFC już w sprzedaży

Honor Watch ES. Test smart opaski z aspiracjami

Autor: , dodany 23 lutego 2021r.

Spośród wszystkich testowanych przeze mnie ostatnio „urządzeń ubieralnych”, Honor Watch ES zdecydowanie najbardziej przypadł mi do gustu. Choć spoglądając na możliwości, wcale nie jest liderem.

Urządzenie Honora dumnie nosi w nazwie słowo Watch, ale tak naprawdę jest to opaska z pięknym, dużym i czytelnym wyświetlaczem AMOLED. Do tego to co ma robić, robi bezbłędnie. Nie ma problemów z monitorowaniem snu, aktywności, powiadomieniami czy płynnością działania. Jego możliwości nie są jednak rozbudowane – brak jest głośnika czy GPS. Kosztuje 399 zł, co biorąc pod uwagę ograniczone możliwości, jest dość sporą kwotą. Zobaczmy więc czy warto się nim zainteresować i kto będzie niego zadowolony.

Budowa, wykonanie

Honor Watch ES różni się od innych urządzeń kształtem. Jest dość dużym prostokątem o wymiarach 46 x 30 mm i budową stoi gdzieś w połowie drogi między opaskami a smartwatchami. Jest lekki, waga bez paska to 21 gramów.

Zbudowano go w 100 proc. z plastiku, prócz wyświetlacza rzecz jasna, którym zajmiemy się za chwilę. Oferowany jest w trzech kolorach – białym, czarnym i różowym. Przycisk funkcyjny mamy tylko jeden – na prawym boku. Ma gustowną czerwoną wstawkę i klika się przyjemnie i bezproblemowo. Aktywujemy nim ekran albo wejdziemy w ustawienia.

Silikonowy pasek jest wąski, ale ma standardowe 22 mm zaczepy, więc można go wymienić na jakiś inny. Jest gładki, na pojedynczej szlufce ma napis Honor i nie uczula.

Honor Watch ES jest wodoszczelny do 5 atmosfer – czyli spokojnie możemy się w nim kąpać, w urządzeniu znajdziemy treningi pływackie.

Ekran

Prostokątny wyświetlacz ma przekątną 1.64 cala. Rozdzielczość to 280 x 456 pikseli (326 PPI). Wykonano go w technologii AMOLED, więc widoczność w każdych warunkach stoi na najwyższym poziomie. To bardzo ważne, bo dzięki temu nie ma problemów z odczytywaniem wyników treningów na dworze. Automatyczna regulacja jasności działa bardzo dobrze, możemy ją też ustawić ręcznie w zakresie od 1 do 5.

Do wyboru mamy bardzo dużo tarcz – prócz tych w urządzeniu doinstalujemy je z poziomu aplikacji w telefonie.

Jest też kilka motywów Always on Display do wyboru. Jego używanie skraca czas pracy na jednym ładowaniu, ale dzięki temu cały czas mamy podgląd godziny i daty.

Specyfikacja, działanie

Opaska działa w oparciu o platformę Huawei dla urządzeń ubieralnych. Od niedawna mamy możliwość dogrywania aplikacji (tak jest np. w Honor Watch GS Pro), ale tu taka opcja nie występuje. Musimy się zadowolić tym, co przygotował dla nas producent. Mamy więc: ćwiczenia (90 rodzajów do wyboru), ich rejestr, tętno, SPO2, aktywność, sen, stres, ćwiczenia oddechowe, sterowanie muzyką, wiadomości, pogodę, stoper, minutnik, alarm, latarkę, znajdź telefon i wejście w ustawienia. Na uwagę zasługuje zwłaszcza możliwość pomiaru natlenienia krwi, zazwyczaj niedostępna w tańszych opaskach.

Rzeczą na którą nie natknąłem się w żadnym innym urządzeniu Honor/Huawei są kursy fitness. Jest ich 12: Naładuj baterie, Rozluźnienie szyi i ramion, Ćwiczenia w pracy, Szybko spalaj tłuszcz, Rozciąganie całego ciała, Wzmocnij serce i płuca, Zaawansowane ćwiczenia klatki piersiowej, Tonowanie mięśni brzucha, Ab ripper, Trening mięśni głębokich, Trenowanie nóg i pośladków, oraz Trening nóg. Do każdego na zegarku pojawia się instruktaż w postaci animacji, więc będą one idealne dla początkujących.

Czytaj też: Honor Watch GS Pro. Test smartwatcha

Ćwiczenia sportowe dostępne są również z poziomu aplikacji Zdrowie zainstalowanej na telefonie. Znajdziemy tam także kursy – do wyboru w zależności od naszej kondycji, oraz treningi biegowe.

Honor Watch ES nie ma GPS, więc jeśli chcemy mieć oznaczony przebieg trasy, musimy mieć ze sobą telefon. Nie ma też barometru, kompasu ani możliwości importu wyniku treningów do Stravy.

Możemy sprawdzać powiadomienia – ale przeczytamy tylko pierwsze zdanie i nie mamy możliwości odpowiedzi. Możemy też odrzucić połączenie.

Czytaj też: Niedrogi smartwatch od Xiaomi: recenzujemy Mi Watch Lite

W opasce nie mamy głośnika, co w zasadzie mi nie przeszkadza poza jednym przypadkiem. Jeśli wyłączymy sobie wibracje, możemy zapomnieć o użyciu budzika, który budzi nas właśnie wibracjami. Podświetli nam się jedynie ekran, co do obudzenia nas może nie wystarczyć.

Aplikacja w zegarku to Huawei Zdrowie.  Z jej poziomu zmienimy tarcze, sprawdzimy wyniki ćwiczeń oraz parametrów i uruchomimy treningi.

Bateria

Ogniwo jest niewielkie – ma pojemność 180 mAh. Urządzenie ładujemy za pomocą specjalnego kabelka na magnetyczne zaczepy. Z włączonym AoD i codziennymi spacerami Honor Watch ES lądował w ładowarce co cztery dni. Bez AoD ten czas wydłużyłby się pewnie do ponad tygodnia.

Czyli…

Honor Watch ES niczego nie udaje. Producent nie usiłuje nam wmówić że jest to profesjonalne urządzenie sportowe. Dostajemy bardzo ładną, komfortową i niezawodną opaskę z pięknym wyświetlaczem i dobrym czasem pracy na jednym ładowaniu. Dzięki niej z powodzeniem możemy monitorować swoje codzienne czynności i rozpocząć uprawianie sportu w celu poprawienia kondycji. Jest prosta w obsłudze i działa bezbłędnie, więc czego chcieć więcej? Kwestią otwartą jest cena – 400 zł bez złotówki wydaje się kwotą dość dużą, ale z pewnością z czasem będzie ona spadać. A urządzenie samo w sobie jest bardzo udane.

Mirosław Mazanec

Napisz do autora: kontakt@ideatechnologie.com

Podziel się opinią