Mi Smart Band 6 NFC już w sprzedaży

ColorOS 11. Prosta nawigacja i morze możliwości!

Autor: , dodany 5 maja 2021r.

Spójność i przejrzystość. Tak dwoma słowami można opisać nakładkę OPPO na Androida. Osiągnąć taki status wcale nie jest łatwo.

Na co dzień żongluję swoimi dwiema kartami SIM, pomiędzy urządzeniami różnych producentów. Siłą rzeczy mam styczność ze wszystkimi nakładkami na Androida. Prywatnie posiadam dwa Pixele, wiem więc, jakie są zalety, ale i jakie wady czystego systemu. Z jednej strony jest on bardzo logiczny i łatwo można się po nim poruszać. Z drugiej, czasami łapię się na tym, że jakiejś funkcji nie ma i czegoś mi brakuje. W takich sytuacjach tęsknię za nakładkami producentów. OPPO w swoim ColorOS 11 idealnie połączyło te dwie rzeczy. Nigdy się w nim nie zgubiłem i mam w nim wszystko to, co chcę.

Wygląd

Zacznijmy od wizualnego dostosowania interfejsu. OPPO w ColorOS 11 zgrupowało wszystkie opcje w zakładce Personalizacja. To bardzo wygodne rozwiązanie. Możemy zmienić tu motyw, style ikon, odcisków palca, kolor wiodący, krój i rozmiar czcionki, widok pola powiadomień i kolory podświetlenia krawędziowego, które pokazuje się, gdy dostaniemy jakieś powiadomienie. Dużo, ale to nie wszystko. Bo do dyspozycji mamy także Ekran zawsze aktywny, w którym oprócz wzorów przygotowanych przez OPPO, można stworzyć swój własny, wykorzystując do tego np. zrobione przez nas zdjęcie, edytując podpis i zmieniając kolory przewodnie.

Nie można oczywiście zapominać o olbrzymim wyborze tapet. Choć w moim przypadku sprawa na telefonach OPPO z ColorOS 11 jest prosta. Zawsze instaluję tą z układem dobowym, dostosowującą kolor do pory dnia. Jest gustowna, minimalistyczna i z klasą.

Jeśli ktoś nie miał jeszcze do czynienia z ColorOS 11, w zorientowaniu się pomoże mu „szukajka” na górze Ustawień.

Kolejnym miejscem, w które warto zajrzeć jest zakładka: Ekran główny, ekran blokady i ekran zawsze aktywny. Tam możemy zdecydować, czy chcemy używać telefonu z trybem szuflady, standardowym, czyli ze wszystkimi aplikacjami „na wierzchu”, czy też w trybie prostym, z prostszym układem ekranu i większymi ikonami. Dostosujemy też siatkę ikon, podzieloną na kolumny i wiersze. I zdecydować, czy przeciągnięcie palcem w dół po ekranie głównym ma wywoływać opcję „szukaj”, czy pole z powiadomieniami. Jest to wersja skrócona dla znanych i poręcznych gestów. Bardzo wygodna i intuicyjna.

Znajdziemy tam także możliwość aktywacji ekranu bezpośrednio po podniesieniu telefonu, co bardzo ułatwia odblokowywanie telefonu twarzą. Jest też opcja dwukrotnego stuknięcia w celu wybudzenia ekranu (wygasić go możemy specjalnym widżetem).

System

Jeśli już jesteśmy przy ekranie – warto zajrzeć do zakładki Ekran i jasność. Tam oprócz wybrania, czy chcemy używać jasnego czy ciemnego motywu, ustawimy temperaturę kolorów ekranu oraz ich tryb. Najważniejsze jednak będzie tu ustawienie 90 Hz częstotliwości odświeżania. Dzięki temu każda czynność wykonywana na naszym OPPO będzie płynniejsza i szybsza. Różnica pomiędzy 60 a 90 Hz jest znaczna, a korzystanie z telefonu staje się o wiele przyjemniejsze.

Rzeczą obowiązkową dla graczy jest Przestrzeń gier. Można w niej wyłączyć powiadomienia i odrzucić połączenia, tak by nic nie rozpraszało nas podczas rozgrywki. Możemy w niej zoptymalizować wydajność telefonu (tryby niskiego zużycia energii, optymalny oraz Pro Gamer). Dostosujemy też  rozdzielczość ekranu oraz wyłączymy automatyczną regulację jasności podczas gry.

ColorOS 11 oferuje nam bardzo zaawansowaną ochronę prywatności. Możemy blokować dostęp do wybranych aplikacji oraz je ukrywać. Mamy prywatny sejf na pliki. Możemy sklonować cały system. Jest również tryb Dla dzieci, w którym można wybrać aplikacje których będzie mogła używać nasza pociecha, czy wyznaczyć czas korzystania.

Bardzo ważną rzeczą jest nasze bezpieczeństwo w sieci i ColorOS 11 o nie dba. Telefon może być zwłaszcza narażony na atak przy korzystaniu z płatności zbliżeniowych. Dlatego są one szczególnie chronione – poprzez kontrolę bezpieczeństwa systemu, kodu weryfikacyjnego i aplikacji. Na uwagę zasługuje bezpieczna klawiatura, która nie rejestruje haseł, nie wyświetla podpowiedzi i nie łączy się z siecią. Blokowane są także zrzuty ekranu i możliwość jego nagrywania. Dzięki temu nie ma możliwości, by ktoś wykradł nasze hasła.

OPPO zatroszczyło się też o doskonałą optymalizację systemu. Jeśli nie podłączymy telefonu na noc do ładowarki, a nie ma potrzeby tego robić, bo Reno5 5G ładuje się błyskawicznie, telefon zużyje ledwie 2, 3 proc. energii. Jeśli zaś zostawimy go na noc w ładowarce, smartfon ładuje ostatnie 20 proc. tuż nad ranem, tak by nie katować baterii i zapewnić jej jak najdłuższą żywotność.

Relax

Na koniec rzecz do której podchodziłem z dużą nieufnością, a którą szczerze pokochałem. Mowa o OPPO Relax. To aplikacja ze zbiorem różnych dźwięków: przyrody i miasta, muzyki, dźwięków cyfrowych. Są również ćwiczenia oddechowe. Można także wybrać się na dźwiękowy spacer do jednego z pięciu miast: Pekinu, Shenzen, Bangkoku, Tokio i Reykjaviku. W każdym z nich wybierzemy jedno z trzech charakterystycznych miejsc i zatopimy się w jego dźwiękach. Brzmi to wszystko dość dziwnie, ale po przełamaniu początkowej nieufności OPPO Relax stał się moim obowiązkowym towarzyszem wszystkich dłuższych przerw w pracy. Uspokaja, pomaga się odprężyć i przynajmniej na chwilę zapomnieć o otaczającej nas pandemicznej rzeczywistości.

* Artykuł powstał przy współpracy z OPPO

Mirosław Mazanec

Napisz do autora: kontakt@ideatechnologie.com

Podziel się opinią