Mi Smart Band 6 NFC już w sprzedaży

Aplikacje finansowe w rękach Polaków. Prawie 10 proc. miało problem

Autor: , dodany 24 czerwca 2021r.

Ponad dwie trzecie polskich internautów używają aplikacji do obsługi konta bankowego – wynika z badań zleconych przez urząd antymonopolowy. Z jakich i czy są bezpieczne? 

Aplikacje finansowe umożliwiające różnego typu operacje za pomocą smartfonów są coraz popularniejsze. Dotyczy to szczególnie młodych osób – wskazują badania społeczne przeprowadzone na zlecenie urzędu antymonopolowego (UOKiK).

Revolut, GooglePay, a może SkyCash?

Jak wynika z sondażu PBS (przeprowadzono je metodą ankiet internetowych), najczęściej wykorzystywaną aplikacją finansową jest program do obsługi konta bankowego.

Czytaj także: Aplikacje dla niewidomych. Polacy je stworzyli i dopracowują

Z takiej możliwości korzysta 68 proc. konsumentów. Mniej popularne są rozwiązania innego typu. Twórcy raportu pogrupowali je na: aplikacje do operacji online, do transakcji w konkretnych sklepach, wirtualne portmonetki oraz rozwiązania do płatności w podróży.

I tak z aplikacji do transakcji w sieci takich jak paypall, czy skrill korzysta 27 proc. badanych. Kolejną pod względem popularności są rozwiązania sklepowe – Lidl Pay, czy Orlen Pay (18 proc.). Z kolei z wirtualnych portmonetek, w tym popularnego jak by mogło się wydawać Revoluta (ale też Curve, Google Pay i ApplaPay) korzysta w sumie 14 proc. badanych. Programy płatnościowe dla podróżujących – Uber, Bolt, SkyCash, Autopay – ma 12 proc. Polaków korzystających z internetu.

Z tego wszystkiego wynika, że wciąż prawie co czwarta osoba (23 proc.) nie używa żadnej aplikacji finansowej.

Bank nie powinien wymagać apki

Główną motywacją do korzystania z aplikacji finansowych jest łatwość obsługi i wygoda (68 proc.). Blisko połowa badanych (49 proc.) korzysta z nich, ponieważ są powiązane z innym produktem finansowym, np. kontem walutowym. Wystąpiła także sytuacja, w której badany twierdził, że bank wymusił na nim założenie takiej aplikacji.

Czytaj także: UOKiK ogrywa Orange w sądzie ws. przedłużania umów

Urząd przypomina, że już raz interweniował. Było to gdy mBank zapowiedział, że w nowej taryfie prowizji niezbędnym warunkiem do zwolnienia z opłat za kartę będzie zalogowanie się do aplikacji mobilnej. Zdaniem urzędników, to wymaga, aby konsument zaopatrzony był w smartfon. To zaś  może  być uciążliwy wydatek, szczególnie dla osób starszych. mBank wycofał się z tego rozwiązania.

Aplikacje na smartfon – bezpieczne, czy nie

Większość osób korzystających z aplikacji finansowych jest z nich zadowolona. 88 proc. ocenia, że są przydatne. Mało kto obawia się o kwestie bezpieczeństwa, jednak nie oznacza to, że darzymy apki pełnym zaufaniem.

Ze stwierdzeniem, że „aplikacje finansowe gwarantują bezpieczeństwo danych osobowych i bankowych” zdecydowanie się zgadza jedynie 18 proc. badanych, a raczej się zgadza – 45 proc.

Aż 91 proc. badanych użytkowników aplikacji finansowych twierdzi, że nigdy nie miało z nimi problemów. Ci, którzy je napotkali, wymieniali przede wszystkim kwestie techniczne. Zalicza się do nich m.in. brak dostępu oraz problemy z obsługą klienta.

26 proc. zgłoszeń w tej grupie (około 2,3 proc. wszystkich) wiązało się z bezpieczeństwem, np. próbą włamania na konto czy wyłudzenia pieniędzy.

Badanie PBS dla UOKiK zostało przeprowadzone na panelu internetowym CAWI „poznaj.to”. Trwało od 21 do 28 października 2020 r. na próbie 1003 osób powyżej 15 roku życia.

Julia Majewska

Napisz do autora: juliamajewska.idea@gmail.com

Podziel się opinią